23-06-2019, 21:30
20 czerwca 2019
Ojciec ma wymioty po przyrządzonym przeze mnie spaghetti. Twierdzi, że to przez przyprawę do włoskich dań, której użyłam. Patrzę, jak koleżanka z pracy wymiotuje pomidorem na ulicy. Torsji dostał także syn innej koleżanki. Nie ma ucieczki od tego koszmaru. Gdzie popełniłam błąd?
21 czerwca 2019
1. Jestem w jakimś budynku, którego nie daję rady opisać. Przebywam w nim wraz z grupką ludzi. Wśród nich jest dziewczyna z mojej klasy z liceum, która co jakiś czas musi iść się wyrzygać, nie ma nad tym żadnej kontroli.
Wychodzę na miasto, nie udaje mi się nic kupić. Już nie pamiętam, czy to dlatego, że nie wzięłam ze sobą żadnych pieniędzy, czy po prostu wszystkie sklepy były zamknięte.
2. W śnie pojawił się motyw warszawskiej kawiarni, dzięki której istnieją miejsca pracy dla dorosłych autystów. Znajduję się w ogromnej sali, mam na sobie błękitną koronkową bluzkę. Przy mnie jest sporo ludzi w swetrach niebieskich i bordowych. Próbujemy stworzyć koło, łapiemy się za ręce, choć wiadomo, że wiele osób nie przepada za tego rodzaju kontaktem. Śpiewamy piosenkę "Spróbujmy razem zbudować most".
Na parapecie dostrzegam pudełko pełne króciutkich, niemalże zużytych ołówków. Zadaniem jakiegoś chłopaka jest odnalezienie ich właścicieli.
22 czerwca 2019
1. Brakuje mi potterowskich fanficków, tęsknię za nimi. W śnie natrafiłam na nieoficjalne tłumaczenie czwartej części oryginalnej serii. Wyglądało, jakby tłumaczył je automatyczny translator, ale nawet dało się to czytać. Niektóre zaklęcia były dziwacznie przekręcone. Okazało się też, że istnieje książka "Harry Potter i Potęga Jaźni", w której młody czarodziej nawiązuje kontakt ze Szri Ramaną Mahariszim i pobiera od niego duchowe nauki. Nie udało mi się jej przeczytać.
Obudziłam się ogromnie rozżalona.
2. Jechałam do szkoły specjalnym busem, w którym było 10 miejsc siedzących + 2 dla kierowców. Koło mnie usiadła jakaś dziewczyna, próbowałam z nią rozmawiać. Miałam wrażenie, że jest wytworem mojej wyobraźni.
23 czerwca 2019
Udałam się na plac zabaw dla dorosłych. Niczym się nie różnił od tego dla dzieci, poza wielkością urządzeń. Okropnie nie lubię non stop zahaczać nogami o ziemię podczas huśtania się, tutaj jednak ten problem został wyeliminowany. Cały czas byłam przekonana, że to real.
Jako że był to długi weekend, można było się spodziewać opisów niesamowitej fazy, głębokiego rozluźnienia, krystalicznie przejrzystej świadomości i mega dłuugich eldeków. Niestety, tak się nie stało. Ale przynajmniej przeszedł ból brzucha, który męczył mnie przez kilka dni i miał swoje odbicie w snach. Mentalna niestrawność, próby pozbycia się niefizycznego brudu, ciężkich energii z ciała, negatywnych wibracji - to raczej nie spełnia oczekiwań czytelników.
Ojciec ma wymioty po przyrządzonym przeze mnie spaghetti. Twierdzi, że to przez przyprawę do włoskich dań, której użyłam. Patrzę, jak koleżanka z pracy wymiotuje pomidorem na ulicy. Torsji dostał także syn innej koleżanki. Nie ma ucieczki od tego koszmaru. Gdzie popełniłam błąd?
21 czerwca 2019
1. Jestem w jakimś budynku, którego nie daję rady opisać. Przebywam w nim wraz z grupką ludzi. Wśród nich jest dziewczyna z mojej klasy z liceum, która co jakiś czas musi iść się wyrzygać, nie ma nad tym żadnej kontroli.
Wychodzę na miasto, nie udaje mi się nic kupić. Już nie pamiętam, czy to dlatego, że nie wzięłam ze sobą żadnych pieniędzy, czy po prostu wszystkie sklepy były zamknięte.
2. W śnie pojawił się motyw warszawskiej kawiarni, dzięki której istnieją miejsca pracy dla dorosłych autystów. Znajduję się w ogromnej sali, mam na sobie błękitną koronkową bluzkę. Przy mnie jest sporo ludzi w swetrach niebieskich i bordowych. Próbujemy stworzyć koło, łapiemy się za ręce, choć wiadomo, że wiele osób nie przepada za tego rodzaju kontaktem. Śpiewamy piosenkę "Spróbujmy razem zbudować most".
Na parapecie dostrzegam pudełko pełne króciutkich, niemalże zużytych ołówków. Zadaniem jakiegoś chłopaka jest odnalezienie ich właścicieli.
22 czerwca 2019
1. Brakuje mi potterowskich fanficków, tęsknię za nimi. W śnie natrafiłam na nieoficjalne tłumaczenie czwartej części oryginalnej serii. Wyglądało, jakby tłumaczył je automatyczny translator, ale nawet dało się to czytać. Niektóre zaklęcia były dziwacznie przekręcone. Okazało się też, że istnieje książka "Harry Potter i Potęga Jaźni", w której młody czarodziej nawiązuje kontakt ze Szri Ramaną Mahariszim i pobiera od niego duchowe nauki. Nie udało mi się jej przeczytać.
Obudziłam się ogromnie rozżalona.
2. Jechałam do szkoły specjalnym busem, w którym było 10 miejsc siedzących + 2 dla kierowców. Koło mnie usiadła jakaś dziewczyna, próbowałam z nią rozmawiać. Miałam wrażenie, że jest wytworem mojej wyobraźni.
23 czerwca 2019
Udałam się na plac zabaw dla dorosłych. Niczym się nie różnił od tego dla dzieci, poza wielkością urządzeń. Okropnie nie lubię non stop zahaczać nogami o ziemię podczas huśtania się, tutaj jednak ten problem został wyeliminowany. Cały czas byłam przekonana, że to real.
Jako że był to długi weekend, można było się spodziewać opisów niesamowitej fazy, głębokiego rozluźnienia, krystalicznie przejrzystej świadomości i mega dłuugich eldeków. Niestety, tak się nie stało. Ale przynajmniej przeszedł ból brzucha, który męczył mnie przez kilka dni i miał swoje odbicie w snach. Mentalna niestrawność, próby pozbycia się niefizycznego brudu, ciężkich energii z ciała, negatywnych wibracji - to raczej nie spełnia oczekiwań czytelników.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





