22-05-2019, 04:33
Kolejny cel medytacja
Ogarnąłem że jestem w śnie będąc w salonie w mieszkaniu z którego się wyprowadziłem mając 13 lat. Miałem czysty i w 100% świadomy umysł więc chciałem zrealizować cel, tj medytacje we śnie (pomysł zaczerpnięty z książki). Miałem po prostu usiąść, zamknąć oczy i nasłuchiwać otoczenie.
Na stole w salonie były 2 stare blanty i obok trochę świeżego, nieskręconego zioła. Stwierdziłem że może to polepszyć efekty medytacji. Zapaliłem te skręcone, poczułem fazę ale nie taką jak chciałem. Iskrą przez przypadek podpaliłem stół i ogień przenosił się na pokój, próbowałem ręcznie zatrzymać pożar. Nie wyszło, więc na chwilę się zatrzymałem, zamknąłem oczy, przeczekałem sytuację i ogień znikł. Upewniłem się że mam kontrolę nad otoczeniem, uniosłem dywan ze stołem na 2 metry i opuściłem. Czułem się bardzo komfortowo, miałem iść obok ( do swojego dawnego pokoju) medytować. Jednak jeszcze to świeże zioło...
szybko skręciłem i odpaliłem ogniem z palca. Btw taka sztuczka lekko mnie oparzyła. Teraz już byłem gotowy, chociaż zmarnowałem pełno czasu i tego typu ld które trwa 10-15 min już zmierzało ku końcowi. W ręce znalazł mi się telefon z listą utworów mp3. Zaczęło mnie wyrzucać, co skutkowało wizualnie zmianą nazw z takich jakie mam na losowe. Walczyłem żeby przedłużyć sen, komendami typu ostrość x2 i cały swój wysiłek miałem zobrazowany w telefonie gdzie około 6 razy utwory zmieniały się z fałszywych na prawdziwe i na odwrót, jednak ostatecznie się obudziłem
jest 4:32, idę spać, może mi się uda tam wrócić
Ogarnąłem że jestem w śnie będąc w salonie w mieszkaniu z którego się wyprowadziłem mając 13 lat. Miałem czysty i w 100% świadomy umysł więc chciałem zrealizować cel, tj medytacje we śnie (pomysł zaczerpnięty z książki). Miałem po prostu usiąść, zamknąć oczy i nasłuchiwać otoczenie.
Na stole w salonie były 2 stare blanty i obok trochę świeżego, nieskręconego zioła. Stwierdziłem że może to polepszyć efekty medytacji. Zapaliłem te skręcone, poczułem fazę ale nie taką jak chciałem. Iskrą przez przypadek podpaliłem stół i ogień przenosił się na pokój, próbowałem ręcznie zatrzymać pożar. Nie wyszło, więc na chwilę się zatrzymałem, zamknąłem oczy, przeczekałem sytuację i ogień znikł. Upewniłem się że mam kontrolę nad otoczeniem, uniosłem dywan ze stołem na 2 metry i opuściłem. Czułem się bardzo komfortowo, miałem iść obok ( do swojego dawnego pokoju) medytować. Jednak jeszcze to świeże zioło...
szybko skręciłem i odpaliłem ogniem z palca. Btw taka sztuczka lekko mnie oparzyła. Teraz już byłem gotowy, chociaż zmarnowałem pełno czasu i tego typu ld które trwa 10-15 min już zmierzało ku końcowi. W ręce znalazł mi się telefon z listą utworów mp3. Zaczęło mnie wyrzucać, co skutkowało wizualnie zmianą nazw z takich jakie mam na losowe. Walczyłem żeby przedłużyć sen, komendami typu ostrość x2 i cały swój wysiłek miałem zobrazowany w telefonie gdzie około 6 razy utwory zmieniały się z fałszywych na prawdziwe i na odwrót, jednak ostatecznie się obudziłem
jest 4:32, idę spać, może mi się uda tam wrócić





