18-05-2019, 12:31
Miałem wokół szyi założoną jakąś chustę. Było to niewygodne. Zdjąłem chustę i wstałem z łóżka. Miałem w ręku majtki. Chusta zamieniła się też w majtki. Nie wiedziałem, które są moje. Losowe wyrzuciłem do kosza na śmieci. Usłyszałem muzykę graną u sąsiadów z góry. Śpiewał Wiśniewski z Ich Troje, "...a jego arka przetrwa..." Patrzyłem przez okno. Było jasno. Widziałem jakby skompresowane kilka godzin w jednej chwili. Zmieniało się światło, a cienie się przesuwały.





