14-04-2019, 13:17
Znowu we śnie leżałem na łóżku i znowu chciałem zapalić lampkę i znowu się nie zapaliła. Zaciekawiły mnie moje astralne ręce. Wyglądały jak tak samo jak fizyczne ręce, były lżejsze. Ciągle je wyciągałem przed siebie i ruszałem za kabel od lampki. Słyszałem hałas powodowany włącznikiem obijającym się o ścianę. Było to tak rzeczywiste, że myślałem, że to może nie jest jednak sen. Obudziłem się na kilka sekund i sprawdziłem, że moja ręka leży pod poduszką. Zasnąłem świadomie i znowu eksperymentowałem z astralną ręką. Nagle pojawiła się żółta miska przyczepiona do kabla od lampki. Zrzuciłem ją. Kilka razy sprawdzałem stan fizyczny i astralny budząc się co kilka sekund i natychmiastowo świadomie zasypiając. Po kilku razach wstałem astralnym ciałem z łóżka. Przeszedłem kilka kroków po pokoju. Chciałem dojść do okna i zawrócić. Niestety się zaciąłem, szedłem krok do przodu i mnie cofało za każdym razem.





