13-04-2019, 17:00
Myłem nogi w łazience. "Przez przypadek" uderzyłem stopą o wannę i czułem silny ból. Nie mogłem zdjąć dziwnie zgiętej nogi z wanny. Do łazienki weszła straszna mroczna postać. Wiedziałem, że to ten zły duch to robił. Przestraszyłem się i wyszedłem z tego poziomu snu otwierając oczy. Obudziłem się astralnym ciałem. Jeszcze widziałem powidoki scenki z łazienki odlatujące w chmurce i rozpuszczające się w ciemności. Chciałem zapalić lampę, ale jak zwykle nic. Chwilę jeszcze leżałem na łóżku wpatrując się w ścianę. Na jej powierzchni zachodziły natychmiastowe zmiany. Przesuwały się cienie, pojawiła się okrągła klapka, dotknąłem ją i się zsunęła na podłogę. Czułem miejsce, gdzie zazwyczaj było zgrubienie z farby. Lampka dziwnie wyglądała. Obok niej pojawiły się w ścianie dwie dziury. Wsadziłem palec do jednej. Szybko jednak wysunąłem, bo może tam był jakiś robal mogący mnie ugryźć. Puściłem kabel z włącznikiem od lampki i dopiero wstałem z łóżka. Chciałem sprawdzić czy kryształ będzie jakoś inaczej wyglądał lub się dziwnie zachowywał. Może będzie się świecił? Podszedłem do szafki, gdzie trzymam ten kryształ. Gdy już ją otwierałem, obudziła mnie kotka idąca po wykładzinie...





