13-04-2019, 10:08
(13-04-2019, 09:39 )kacper267 napisał(a): U mnie przeszkodą w tej technice nie jest utrata świadomości, więc skupianie na oddechu w zupełności mi wystarcza. Bardziej przeszkadza mi to, że podczas leżenia noga albo ręka czasem same się poruszą. Czy jak będę ciągle używał WILD'a, to moje ciało w końcu się przyzwyczai do tego i nie będę odczuwał uczucia strachu itp.? I jak czuję się osoba podczas paraliżu, bo chciałbym w końcu tego doświadczyć, żeby przestać się bać?
Mimowolne skurcze ciała są również jedną z rzeczy przysennych, które się zdarzają częściej lub rzadziej, nie wiem czy jest na to lekatstwo

Nie wiem czy potrafię odpowiedzieć na pytanie, tak jak mówiłem, to jest rzecz indywidualna. Każdy ma inną podświadomość, strach zawsze się gdzieś może pojawić. To nie ciało ma się przyzwyczaić, tylko Twój umysł. Musisz pamiętać, że to co się dzieje, jest tylko w Twojej głowie. Da się to zwalczyć. Nie poddawać się mu, ignorować. Oddanie się panice to najgorsze co możesz zrobić.
Nie wiem jaki masz staż, umiejętności, dlatego nie bardzo wiem jak Ci doradzać
Skoro skupianie na oddechu zupełnie wystarcza, to rozumiem, że metoda jest skuteczna? Bo sugerujesz, że wchodzisz tą metodą, tylko coś Ci nie pasuje.
Nie jest sztuką wpływać na bieg wydarzeń, manipulować sennym światem, a nawet tworzyć własne rzeczywistości.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.





