13-04-2019, 09:23
13 kwietnia 2019
1. Przez wieś szła starsza kobieta z różowym jajkiem na łyżce. Miała udzielić błogosławieństwa w każdym gospodarstwie. Domownicy otrzymali po łyku wzmacniającego napoju przypominającego coca-colę. Baliśmy się napić więcej, gdyż nie wiedzieliśmy, co to za substancja, a z grzeczności nie można było odmówić.
2. Było już ciemno, gdy udałam się do sklepu. Wyszłam z domu, nic nie mówiąc o tym mamie. Miałam ze sobą torbę na zakupy. Oglądałam rozmaite chipsy, precelki, chrupki kukurydziane i inne przekąski. Niektóre smaki były naprawdę dziwaczne.
Chciałam kupić sobie paprykę - wszystkie były albo zgniłe, albo bardzo drogie (12 zł za sztukę). Stały na półce jedna za drugą niczym słoiki. Jedna nawet znajdowała się w specjalnym plastikowym pojemniku zabezpieczającym przed wyciekiem. Zrezygnowałam.
Pragnęłam też nabyć słodki podarek dla dzieci sąsiada, lecz natrafiłam tylko na bożonarodzeniową bombonierkę, w której część czekoladek była już wyjedzona. Zastanawiałam się, czy ten motyw będzie odpowiedni, czy nie lepsze byłyby jakieś owieczki na opakowaniu czy coś. Więcej nie mogę sobie przypomnieć.
3. Byłam w kuchni. Mama stała przy zlewie w ciemnoniebieskim stroju. Opowiedziałam jej swój poprzedni sen. Był megarealistyczny! Zachwycałam się nim. Potem się obudziłam.
1. Przez wieś szła starsza kobieta z różowym jajkiem na łyżce. Miała udzielić błogosławieństwa w każdym gospodarstwie. Domownicy otrzymali po łyku wzmacniającego napoju przypominającego coca-colę. Baliśmy się napić więcej, gdyż nie wiedzieliśmy, co to za substancja, a z grzeczności nie można było odmówić.
2. Było już ciemno, gdy udałam się do sklepu. Wyszłam z domu, nic nie mówiąc o tym mamie. Miałam ze sobą torbę na zakupy. Oglądałam rozmaite chipsy, precelki, chrupki kukurydziane i inne przekąski. Niektóre smaki były naprawdę dziwaczne.
Chciałam kupić sobie paprykę - wszystkie były albo zgniłe, albo bardzo drogie (12 zł za sztukę). Stały na półce jedna za drugą niczym słoiki. Jedna nawet znajdowała się w specjalnym plastikowym pojemniku zabezpieczającym przed wyciekiem. Zrezygnowałam.
Pragnęłam też nabyć słodki podarek dla dzieci sąsiada, lecz natrafiłam tylko na bożonarodzeniową bombonierkę, w której część czekoladek była już wyjedzona. Zastanawiałam się, czy ten motyw będzie odpowiedni, czy nie lepsze byłyby jakieś owieczki na opakowaniu czy coś. Więcej nie mogę sobie przypomnieć.
3. Byłam w kuchni. Mama stała przy zlewie w ciemnoniebieskim stroju. Opowiedziałam jej swój poprzedni sen. Był megarealistyczny! Zachwycałam się nim. Potem się obudziłam.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





