08-04-2019, 15:57
Wygląda więc na to, że nie śniła ci się żadna postać, tylko poczucie czyjejś obecności. Służyło to zapewne w treści snu jako symbolika towarzystwa czy ludzkiego wsparcia, którą potem spersonifikowałeś w jedną projekcję.
W snach świadomych bardzo często zdarza się taki scenariusz, w którym nagle tracimy jasność świadomości i od tego momentu przeżywamy sen z jakąś nową postacią obok, z którą razem komentujemy napotkane zdarzenia i dzielimy się emocjami z już nie tak świadomego snu. Wydaje mi się, że to wynik codziennego przyzwyczajenia przebywania w towarzystwie i przestawiania się w takiej sytuacji w tryb spontaniczny, mniej świadomy.
W snach świadomych bardzo często zdarza się taki scenariusz, w którym nagle tracimy jasność świadomości i od tego momentu przeżywamy sen z jakąś nową postacią obok, z którą razem komentujemy napotkane zdarzenia i dzielimy się emocjami z już nie tak świadomego snu. Wydaje mi się, że to wynik codziennego przyzwyczajenia przebywania w towarzystwie i przestawiania się w takiej sytuacji w tryb spontaniczny, mniej świadomy.





