31-03-2019, 19:30
No to mnie zamurowało. Będę się obserwowaćj. Jak coś to dam znać. A to mamy tu kwalifikowany personel?
Dziś mi się śniło tak.
Miałam isc na piechotę gdzieś daleko. Chciałam bardzo wyjść z tej miejscowości, ale czekala mnie długa droga i bałam się że jestem nieprzygotowana. Stwierdziłam że jest już popołudnie i przed zmrokiem nie zdążę więc postanowiłam jeszcze zaczekać jedną noc i wyruszyć o poranku. Było piaszczyście.
Drugi. Jakąś piękna dziewczyna caly czas chciała mnie gnębić. Miałyśmy starcia w jakiejś wielkiej starej szkole. Nie chciałam się z nią kłócić ale chciała mnie wmanewrować w coś złego i chcialam się w końcu skonfrontować. Na początku byłyśmy w barze, który zmienił się w niby mój dom. Byly tam wielkie czerwone zasłony i bogato zdobione płytki. Przyglądałam się im chwilę i nawet pomyślałam że ładne i moglabym mieć takie naprawdę. Przyglądanie się szczegółom poprawiło mi ostrość ale zupełnie nie podniosło świadomości. Dziewczyna coś mnie tam obrażała, ale w końcu zbliżyłam się do niej bardzo blisko i zaczęła być zdenerwowana. Coś tam do niej powiedziałam i w końcu ją pocałowałam. Była zaskoczona. Coś tam jeszcze mi się palęta po głowie ale nie mogę tego poskładać na tyle żeby jakoś składnie opisać.
Dziś mi się śniło tak.
Miałam isc na piechotę gdzieś daleko. Chciałam bardzo wyjść z tej miejscowości, ale czekala mnie długa droga i bałam się że jestem nieprzygotowana. Stwierdziłam że jest już popołudnie i przed zmrokiem nie zdążę więc postanowiłam jeszcze zaczekać jedną noc i wyruszyć o poranku. Było piaszczyście.
Drugi. Jakąś piękna dziewczyna caly czas chciała mnie gnębić. Miałyśmy starcia w jakiejś wielkiej starej szkole. Nie chciałam się z nią kłócić ale chciała mnie wmanewrować w coś złego i chcialam się w końcu skonfrontować. Na początku byłyśmy w barze, który zmienił się w niby mój dom. Byly tam wielkie czerwone zasłony i bogato zdobione płytki. Przyglądałam się im chwilę i nawet pomyślałam że ładne i moglabym mieć takie naprawdę. Przyglądanie się szczegółom poprawiło mi ostrość ale zupełnie nie podniosło świadomości. Dziewczyna coś mnie tam obrażała, ale w końcu zbliżyłam się do niej bardzo blisko i zaczęła być zdenerwowana. Coś tam do niej powiedziałam i w końcu ją pocałowałam. Była zaskoczona. Coś tam jeszcze mi się palęta po głowie ale nie mogę tego poskładać na tyle żeby jakoś składnie opisać.





