30-03-2019, 16:25
29 marca 2019
Znalazłam w szkole. Założyłam się o coś z kolegą. Osoba, która wygra, miała dostać cuksa.
Scena zmieniła się. Byłam na lekcji. Kolegi już ze mną nie było, urwał się z zajęć. Powiedziano, że cała klasa może iść na szkolny bal z wyjątkiem osób siedzących w ostatnim rzędzie - czyli mnie i mojego dziwnego przyjaciela. Był to sen o wykluczeniu społecznym.
30 marca 2019
Byłam w ostatniej klasie gimnazjum lub liceum, już nie pamiętam. Przed rozpoczęciem następnego etapu edukacji miałam udać się do lekarza. Obejrzano mi zęby, były w kiepskim stanie. Potem je umyłam i okazało się, że nie jest wcale tak źle. Ta sama osoba miała mi jeszcze zbadać waginę.
W kolejnym śnie wędrowałam przez bardzo rozległy cmentarz. Co jakiś czas na mej drodze dostrzegałam postój dla taksówek, sklep lub bar. Widziałam też jakąś pizzerię. Postanowiłam wstąpić do karfura, gdzie wpadły mi w ręce chrupki paprykowe w kształcie cebuli - niewskazane dla osób z padaczką, o czym ostrzegała informacja z tyłu opakowania. Podobały mi się, ale ich nie kupiłam.
Na jednej z nagrobkowych tablic nie wykuto jeszcze danych zmarłego. Jakaś Karyna przyklejała do niej litery wycięte z samoprzylepnego błyszczącego srebrnego papieru. Zasłoniłam oczy dłońmi, żeby na to nie patrzeć.
Znalazłam w szkole. Założyłam się o coś z kolegą. Osoba, która wygra, miała dostać cuksa.
Scena zmieniła się. Byłam na lekcji. Kolegi już ze mną nie było, urwał się z zajęć. Powiedziano, że cała klasa może iść na szkolny bal z wyjątkiem osób siedzących w ostatnim rzędzie - czyli mnie i mojego dziwnego przyjaciela. Był to sen o wykluczeniu społecznym.
30 marca 2019
Byłam w ostatniej klasie gimnazjum lub liceum, już nie pamiętam. Przed rozpoczęciem następnego etapu edukacji miałam udać się do lekarza. Obejrzano mi zęby, były w kiepskim stanie. Potem je umyłam i okazało się, że nie jest wcale tak źle. Ta sama osoba miała mi jeszcze zbadać waginę.
W kolejnym śnie wędrowałam przez bardzo rozległy cmentarz. Co jakiś czas na mej drodze dostrzegałam postój dla taksówek, sklep lub bar. Widziałam też jakąś pizzerię. Postanowiłam wstąpić do karfura, gdzie wpadły mi w ręce chrupki paprykowe w kształcie cebuli - niewskazane dla osób z padaczką, o czym ostrzegała informacja z tyłu opakowania. Podobały mi się, ale ich nie kupiłam.
Na jednej z nagrobkowych tablic nie wykuto jeszcze danych zmarłego. Jakaś Karyna przyklejała do niej litery wycięte z samoprzylepnego błyszczącego srebrnego papieru. Zasłoniłam oczy dłońmi, żeby na to nie patrzeć.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





