02-02-2019, 16:33
Zrobiło się jasno w pokoju. Kołdra zaczęła się zsuwać i unosić w powietrzu. Opadła i zaczęła mnie dusić. Powtarzało się to trzy razy. Rozluźniłem się i przestała.
Książki z serii "Harry Potter" pomieszały się z materiałami do nauki siostry umieszczonych w segregatorach. Stały na wysokich półkach przy suficie. Otworzyłem jedną książkę. Dwie kartki były luźne. Myślałem, że wcześniej nie zauważyłem tego, więc teraz chciałem przeczytać, aby nie zapomnieć. Pomiędzy stronami była jasna moneta z częścią tekstu. Niektóre słowa na niej były po rosyjsku. Aha, więc autorka pisała część w innym języku. Czułem jak moneta się topi jak czekoladka.
Uliczki dzielnicy zamieniły się strumyki i małe rzeki. W kilkuosobowej grupie płynęliśmy łódkami. Świeciło słońce. Chciałem samemu iść w bok na prawą stronę, ale musiałbym przechodzić przez wody lub je jakoś przeskakiwać. Pani, która powadziła naszą podróż kazała dalej płynąć łódką. Tam na końcu ulicy stały przecież ławki. Zdziwiłem się, przecież nasz cel był inny.
Książki z serii "Harry Potter" pomieszały się z materiałami do nauki siostry umieszczonych w segregatorach. Stały na wysokich półkach przy suficie. Otworzyłem jedną książkę. Dwie kartki były luźne. Myślałem, że wcześniej nie zauważyłem tego, więc teraz chciałem przeczytać, aby nie zapomnieć. Pomiędzy stronami była jasna moneta z częścią tekstu. Niektóre słowa na niej były po rosyjsku. Aha, więc autorka pisała część w innym języku. Czułem jak moneta się topi jak czekoladka.
Uliczki dzielnicy zamieniły się strumyki i małe rzeki. W kilkuosobowej grupie płynęliśmy łódkami. Świeciło słońce. Chciałem samemu iść w bok na prawą stronę, ale musiałbym przechodzić przez wody lub je jakoś przeskakiwać. Pani, która powadziła naszą podróż kazała dalej płynąć łódką. Tam na końcu ulicy stały przecież ławki. Zdziwiłem się, przecież nasz cel był inny.





