28-01-2019, 15:52
Miałem dzisiaj w nocy ciekawą sytuację dotyczącą wyżej omawianych paraliżów. Co ciekawe, miałem LD trzeci raz z rzędu dokładnie w tym samym dniu - w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sytuacja o tyle mnie zaskoczyła, że stwierdziłem że się z nią tutaj podzielę 
A więc standardowo w moim przypadku znowu pobudka w środku nocy, szybki TR który wyszedł negatywnie i dalej do spania, praktycznie nie otwierając oczu. Nagle poczułem uruchamiający się paraliż, wtedy nie czekając, od razu spróbowałem wykonać TR z nosem, ku mojemu zdziwieniu okazało się że wyszedł pozytywnie i mogłem oddychać. Nie mogłem jednak wstać z łózka, a przed oczami ciemność. Przypomniałem sobie wtedy metodę liny i udało mi się uzyskać LD, znalazłem się w swoim pokoju przed łóżkiem. Co najciekawsze, po zakończeniu LD i przebudzeniu się spróbowałem znowu tego samego - nie otwierając oczu próbowałem od razu dalej usnąć a jak poczułem tylko paraliż to próbowałem wykonać TR i powtórka! TR z nosem wyszedł pozytywnie i znowu wstałem z łóżka w LD we własnym pokoju. Co ciekawe udało mi się w taki sposób uzyskać chyba ze 3 lub nawet 4 LD jednej nocy, w tym w jednym z nich znalazłem się w innym miejscu niż mój pokój, a każdy z nich trwał dosyć długo
Czy często macie wielokrotne LD jednej nocy ?
Dzięki temu doświadczeniu, upewniłem się że moje przebudzenia i paraliże są dla mnie ogromnym plusem przede wszystkim do osiągnięcia LD a nie jak do niedawna sądziłem problemem. Oczywiście, przy najbliższej okazji spróbuję jeszcze raz to powtórzyć i zobaczyć czy za każdym razem ta technika na mnie zadziała. Oczywiście napiszę tutaj jakie będą rezultaty.
Na koniec taka ciekawostka: podczas LD mówiłem sennym postaciom że jestem oneironautą i że to sen (wręcz krzczałem) a jedna postać powiedziała żebym spróbował kebaba jak smakuje we śnie
zamówiłem więc kebsa w jakiejś budce na mieście, jednak w momencie kiedy miałem go spróbować mnie wywaliło ;/ Innej sennej postaci powiedziałem, żeby podczas każdego snu przypominała mi że to jest sen - ciekawe czy to coś da

A więc standardowo w moim przypadku znowu pobudka w środku nocy, szybki TR który wyszedł negatywnie i dalej do spania, praktycznie nie otwierając oczu. Nagle poczułem uruchamiający się paraliż, wtedy nie czekając, od razu spróbowałem wykonać TR z nosem, ku mojemu zdziwieniu okazało się że wyszedł pozytywnie i mogłem oddychać. Nie mogłem jednak wstać z łózka, a przed oczami ciemność. Przypomniałem sobie wtedy metodę liny i udało mi się uzyskać LD, znalazłem się w swoim pokoju przed łóżkiem. Co najciekawsze, po zakończeniu LD i przebudzeniu się spróbowałem znowu tego samego - nie otwierając oczu próbowałem od razu dalej usnąć a jak poczułem tylko paraliż to próbowałem wykonać TR i powtórka! TR z nosem wyszedł pozytywnie i znowu wstałem z łóżka w LD we własnym pokoju. Co ciekawe udało mi się w taki sposób uzyskać chyba ze 3 lub nawet 4 LD jednej nocy, w tym w jednym z nich znalazłem się w innym miejscu niż mój pokój, a każdy z nich trwał dosyć długo
Czy często macie wielokrotne LD jednej nocy ? Dzięki temu doświadczeniu, upewniłem się że moje przebudzenia i paraliże są dla mnie ogromnym plusem przede wszystkim do osiągnięcia LD a nie jak do niedawna sądziłem problemem. Oczywiście, przy najbliższej okazji spróbuję jeszcze raz to powtórzyć i zobaczyć czy za każdym razem ta technika na mnie zadziała. Oczywiście napiszę tutaj jakie będą rezultaty.
Na koniec taka ciekawostka: podczas LD mówiłem sennym postaciom że jestem oneironautą i że to sen (wręcz krzczałem) a jedna postać powiedziała żebym spróbował kebaba jak smakuje we śnie
zamówiłem więc kebsa w jakiejś budce na mieście, jednak w momencie kiedy miałem go spróbować mnie wywaliło ;/ Innej sennej postaci powiedziałem, żeby podczas każdego snu przypominała mi że to jest sen - ciekawe czy to coś da





