25-01-2019, 13:12
Energia to bardzo nie jasne pojecie, nie wiadomo czym ona jest(wrózki i inne tratajcia sie zasłaniaja zawsze, to energia jeśli nie wiadomo o co chodzi). Masz na myśli energia, angażowanie sie i ruch w czasie.
Ogladajac wciagajacy serial, praktycznie w ogóle się nie ruszamy, odmużdzamy , a czas leci bardzo szybko : ) ,a w robocie fizycznej powoli mimo zuzywania dużej ilosci energi i skupienia na otoczeniu. Sprowadza sie to wszystko do naszej przyjemnosci czy checi na bodzce.
innymi słowy energia=/=energi, pytanie czy swiat nie materialny potrzebuje zasilania.
Pierwsza iskra bierze sie wyłacznie z materii? wychodziło by że jesteśmy tylko i wyłacznie reakcja chemiczna, jeden składnik reaguje z drugim(plemnik + komórka) tworzac zycie. Wszechswiat byłby naszym stwórcą.
Zycie kończy się przez exploatacje ciała, czyli materii, czyli nasze ciało byłoby jedynym nośnikiem nas jako zwierze ?
Ogólnie to możesz miec racje, każdy tez raczej czicho liczy na takie coś "przestać istnieć" bez cierpien, bez problemów, bez myśli, bez siebie.
Możliwe też że jest zródło z którego wszyscy jestesmy jako jedno, taki pan marionetek, i my sami faktycznie nie wiele możemy indywidualnie.
Nalezy też dodac jak łatwo nami manipulować przez to ze jestesmy z miesa i działamy na prąd, równie dobrze możemy teraz spać, i jak w rick & morty po smierci obudzic sie przy automacie słyszac "TERAZ JA SUKOO". No i Jezus mawiał ze zmarli "śpią", nachodzi pytanie po co nam ta samo swiadomosc, łatwiej byłoby być zwierzakiem. :/)
Ogladajac wciagajacy serial, praktycznie w ogóle się nie ruszamy, odmużdzamy , a czas leci bardzo szybko : ) ,a w robocie fizycznej powoli mimo zuzywania dużej ilosci energi i skupienia na otoczeniu. Sprowadza sie to wszystko do naszej przyjemnosci czy checi na bodzce.
innymi słowy energia=/=energi, pytanie czy swiat nie materialny potrzebuje zasilania.
Pierwsza iskra bierze sie wyłacznie z materii? wychodziło by że jesteśmy tylko i wyłacznie reakcja chemiczna, jeden składnik reaguje z drugim(plemnik + komórka) tworzac zycie. Wszechswiat byłby naszym stwórcą.
Zycie kończy się przez exploatacje ciała, czyli materii, czyli nasze ciało byłoby jedynym nośnikiem nas jako zwierze ?
Ogólnie to możesz miec racje, każdy tez raczej czicho liczy na takie coś "przestać istnieć" bez cierpien, bez problemów, bez myśli, bez siebie.
Możliwe też że jest zródło z którego wszyscy jestesmy jako jedno, taki pan marionetek, i my sami faktycznie nie wiele możemy indywidualnie.
Nalezy też dodac jak łatwo nami manipulować przez to ze jestesmy z miesa i działamy na prąd, równie dobrze możemy teraz spać, i jak w rick & morty po smierci obudzic sie przy automacie słyszac "TERAZ JA SUKOO". No i Jezus mawiał ze zmarli "śpią", nachodzi pytanie po co nam ta samo swiadomosc, łatwiej byłoby być zwierzakiem. :/)





