21-01-2019, 14:09
U cioci w kuchni przy zlewie stały tubki z zagęszczonym mlekiem dla dzieci. Wyciągnąłem kilka i posmakowałem. Obok stała bita śmietana w kształcie tortu. Też trochę zjadłem. Smaku nie pamiętam, chyba był słaby. Przy tym były jeszcze stare kasety z muzyką zawieszone na stojaku. Miałem wrażenie, że wszystkie te rzeczy stoją tam od lat. W rzeczywistości nic z tego tam nie było.
W moim pokoju stała szafa, której już dawno nie ma. Miała więcej półek. Pod jakimiś rzeczami, chyba gazetami, znalazłem bombonierkę i kilka czekolad, o których nic nie wiedziałem, a leżały tam od świąt. Pokazałem mamie i siostrze te zapomniane prze ze mnie słodycze.
Wstaję z łóżka i idę wyjść drzwiami. Jednak się wracam i wychodzę przez kuchenne okno. Przechodzę przez żywopłot przy ścianie, trochę ciasno. Idę przez dawny plac zabaw. Biorę z ziemi jeden większy kamień i dwa małe. Idę do lasu. Gdy już jestem w lesie, wrzucam te dwa mniejsze kamienie jak najdalej pomiędzy drzewa. Są tam chłopcy spacerujący po tym lesie. Ciężko mi się idzie, bo tam jest sypki piach jak na plaży i śnieg. Chcę zejść po piaskowej skarpie. Trzymając ten duży kamień, budzę się. Jeszcze widzę w ciemności świetlisty dysk.
W moim pokoju stała szafa, której już dawno nie ma. Miała więcej półek. Pod jakimiś rzeczami, chyba gazetami, znalazłem bombonierkę i kilka czekolad, o których nic nie wiedziałem, a leżały tam od świąt. Pokazałem mamie i siostrze te zapomniane prze ze mnie słodycze.
Wstaję z łóżka i idę wyjść drzwiami. Jednak się wracam i wychodzę przez kuchenne okno. Przechodzę przez żywopłot przy ścianie, trochę ciasno. Idę przez dawny plac zabaw. Biorę z ziemi jeden większy kamień i dwa małe. Idę do lasu. Gdy już jestem w lesie, wrzucam te dwa mniejsze kamienie jak najdalej pomiędzy drzewa. Są tam chłopcy spacerujący po tym lesie. Ciężko mi się idzie, bo tam jest sypki piach jak na plaży i śnieg. Chcę zejść po piaskowej skarpie. Trzymając ten duży kamień, budzę się. Jeszcze widzę w ciemności świetlisty dysk.





