16-01-2019, 11:00
Bardzo dużo się działo (albo tak mi się przynajmniej wydaje) i wiele nie pamiętam. Znów się rozpoczął rok szkolny. Z panią od matematyki wyszliśmy, gdzieś w teren przy lesie. Nie wiem po co miałem ze sobą duży plecak, w którym było tylko kilka drobnych rzeczy. Chyba się skaleczyłem w palec i mi pani założyła plasterek. Miałem później wrócić z domu i pokazać ten plasterek, ale tego nie zrobiłem. Potem miał być język polski. Poszedłem do ubikacji i wyszedłem.
Oglądałem trailer nowej części "Matrixa". We śnie myślałem, że były dopiero dwie części i teraz to będzie "Matrix III" i na dodatek serial. Zapowiedź trwała prawie 10 minut i zrobiłem pauzę. Później, jak oglądałem resztę, byłem już pewien, że to fałszywka, posklejane fragmenty z poprzednich części i "Animatrixa". Po obudzeniu wiedziałem, że zupełnie nic z tego nie było w oryginalnych filmach. Podczas oglądania słyszałem muzykę. W jednym momencie widzę kogoś w głębi sceny ubranego na czarno. Stoi nad stołem z kimś jeszcze, chyba naukowcy. Bliżej kamery stoi robot ubrany na biało, zamiast twarzy ma ekran z wieloma światełkami. Jest smutny. W innej scenie mały chłopak ma out of body experience. Widać jak jego ciało astralne wylatuje z fizycznego.
Skądś wracam autobusem. Autobus jedzie normalnie czyli prawą stroną. Wysiadam jednak jakbym jechał autobusem z zupełnie innej strony. Jestem pewien, że to przystanek blisko domu. Wszystko wydaje się normalne przez chwilę. Zaraz jednak okazuje się, że wysiadłem w zupełnie innym mieście. Widziałem nazwę tego nieistniejącego miasta. No to idę szukać powrotnego przystanku. Idę chodnikiem czy ulicą. Ulica powoli zaczyna się przekształcać w cienisty korytarz. W niektórych miejscach siedzą dzieci pod ścianą. Ktoś wstaję i do mnie podchodzi. Coś do mnie mówi, chyba o tym autobusie. Wychodzę stamtąd. Korytarz z powrotem staje się ulicą. Wychodzę za róg budynku, którego tam wcześniej nie było. Autobus mi uciekł. Jakaś pani niby mogła mnie podwieźć samochodem, ale odmówiłem. Powiedziałem, że sam pobiegnę. Obudziłem się. Jeszcze przez chwilę miałem senne myślenie, że tak w środku snu się obudziłem, a przecież nie wróciłem do domu i do swojego ciała i czy przez to nic mi się nie stanie, a może następnym razem sen zacznie się od tego momentu, którym go opuściłem?
Oglądałem trailer nowej części "Matrixa". We śnie myślałem, że były dopiero dwie części i teraz to będzie "Matrix III" i na dodatek serial. Zapowiedź trwała prawie 10 minut i zrobiłem pauzę. Później, jak oglądałem resztę, byłem już pewien, że to fałszywka, posklejane fragmenty z poprzednich części i "Animatrixa". Po obudzeniu wiedziałem, że zupełnie nic z tego nie było w oryginalnych filmach. Podczas oglądania słyszałem muzykę. W jednym momencie widzę kogoś w głębi sceny ubranego na czarno. Stoi nad stołem z kimś jeszcze, chyba naukowcy. Bliżej kamery stoi robot ubrany na biało, zamiast twarzy ma ekran z wieloma światełkami. Jest smutny. W innej scenie mały chłopak ma out of body experience. Widać jak jego ciało astralne wylatuje z fizycznego.
Skądś wracam autobusem. Autobus jedzie normalnie czyli prawą stroną. Wysiadam jednak jakbym jechał autobusem z zupełnie innej strony. Jestem pewien, że to przystanek blisko domu. Wszystko wydaje się normalne przez chwilę. Zaraz jednak okazuje się, że wysiadłem w zupełnie innym mieście. Widziałem nazwę tego nieistniejącego miasta. No to idę szukać powrotnego przystanku. Idę chodnikiem czy ulicą. Ulica powoli zaczyna się przekształcać w cienisty korytarz. W niektórych miejscach siedzą dzieci pod ścianą. Ktoś wstaję i do mnie podchodzi. Coś do mnie mówi, chyba o tym autobusie. Wychodzę stamtąd. Korytarz z powrotem staje się ulicą. Wychodzę za róg budynku, którego tam wcześniej nie było. Autobus mi uciekł. Jakaś pani niby mogła mnie podwieźć samochodem, ale odmówiłem. Powiedziałem, że sam pobiegnę. Obudziłem się. Jeszcze przez chwilę miałem senne myślenie, że tak w środku snu się obudziłem, a przecież nie wróciłem do domu i do swojego ciała i czy przez to nic mi się nie stanie, a może następnym razem sen zacznie się od tego momentu, którym go opuściłem?





