12-01-2019, 14:13
Płynę sobie łódką po oceanie błogości
Łódka zaczyna tonąć. Boję się głębokości.
Wszechbłogiej świadomości ocean mnie pochłania
Tymczasem tyle egzaminów jest do zdania.
Osuwam się w nicość, zero problemu,
A w lodówce nie ma ni szynki, ni dżemu.
Pochłania mnie pustka niczym ruchome piaski.
Ginie tu wszelki dualizm, życia cienie i blaski.
Co zrobić, by nie wciągało, czasu przecież jest tak mało.
Wciąż oszukuję siebie, że czuję się jak w niebie.
Zniżam się do fizycznego poziomu, czuję się jak kupa złomu.
Bajzel mam w pokoju, na biurku sterta gnoju.
Mam dosyć swojej roli, milczenie już mnie boli.
Ogranicza mnie moje ciało, snu wciąż mi za mało.
Nie jadam kolacji, pogrążam się w medytacji.
Uciekam w mistyczne doznania, znów błogostan mnie pochłania...
Umysł nadal mi się zawiesza, nikt mnie nie pociesza.
Jakie jest moje życiowe zadanie - czy tylko studiowanie?
(z tomiku "Odchody umysłu" (Departures of the mind), 2016)
Łódka zaczyna tonąć. Boję się głębokości.
Wszechbłogiej świadomości ocean mnie pochłania
Tymczasem tyle egzaminów jest do zdania.
Osuwam się w nicość, zero problemu,
A w lodówce nie ma ni szynki, ni dżemu.
Pochłania mnie pustka niczym ruchome piaski.
Ginie tu wszelki dualizm, życia cienie i blaski.
Co zrobić, by nie wciągało, czasu przecież jest tak mało.
Wciąż oszukuję siebie, że czuję się jak w niebie.
Zniżam się do fizycznego poziomu, czuję się jak kupa złomu.
Bajzel mam w pokoju, na biurku sterta gnoju.
Mam dosyć swojej roli, milczenie już mnie boli.
Ogranicza mnie moje ciało, snu wciąż mi za mało.
Nie jadam kolacji, pogrążam się w medytacji.
Uciekam w mistyczne doznania, znów błogostan mnie pochłania...
Umysł nadal mi się zawiesza, nikt mnie nie pociesza.
Jakie jest moje życiowe zadanie - czy tylko studiowanie?
(z tomiku "Odchody umysłu" (Departures of the mind), 2016)
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





