06-01-2019, 20:49
Bliskość ma polegać właśnie na łamaniu granic, zmniejszaniu dystansu, poczuciu swobody. To właśnie dlatego stosunek seksualny, rzekomo prymitywna czynność prokreacyjna, jest otoczony takim społecznym piętnem tabu - jest symbolem ostatniej granicy, do której można dopuścić drugą osobę, wynikiem pełnej bliskości i komfortu bycia razem. Wciąż to tylko symbol, a nie wykładnik ciasnej więzi.
Twoja frustracja i brak wiary jest zrozumiały dla osoby, która istotnie jest inna od kulturowej normy i napotyka obustronne bariery w życiu społecznym. Wydaje mi się jednak, że gdzieś tam w głębi słusznie podejrzewasz, że należy znaleźć osoby podobne do tej odmienności i z nimi szukać tej bliskości. Podkreślam przy tym, że nie chodzi w tym pojęciu tylko o znaczenie erotyczne, ale każdą więź, która sprawia przyjemność, daje energię zamiast jej wymagać.
A nie do końca rozumiem ostatnie pytanie
Twoja frustracja i brak wiary jest zrozumiały dla osoby, która istotnie jest inna od kulturowej normy i napotyka obustronne bariery w życiu społecznym. Wydaje mi się jednak, że gdzieś tam w głębi słusznie podejrzewasz, że należy znaleźć osoby podobne do tej odmienności i z nimi szukać tej bliskości. Podkreślam przy tym, że nie chodzi w tym pojęciu tylko o znaczenie erotyczne, ale każdą więź, która sprawia przyjemność, daje energię zamiast jej wymagać.
A nie do końca rozumiem ostatnie pytanie





