30-12-2018, 18:38
Czytałam, że 60 minut floatingu daje taki sam odpoczynek jak 4 godziny głębokiego snu. Niestety koszt takiej sesji to 130 złotych.
Ostatnio zastanawiałam się, ile pieniędzy mogę zaoszczędzić nie chodząc na grupowe zajęcia z jogi. Teraz rozmyślam nad tym, czy istnieją jakieś tańsze zamienniki deprywacji sensorycznej (czy, jak to mówi Inces, deprawacji).
A tak w ogóle to co sądzicie o tej całej floatacji? Na skróty do oświecenia, tak to reklamują, kuszą, mamią, natychmiast rzekomo osiągniesz stan umysłu, do którego mnisi buddyjscy dążą przez dziesięciolecia... ale jakieś ziarno prawdy pewnie w tym jest. Tylko koszty mega.
Ostatnio zastanawiałam się, ile pieniędzy mogę zaoszczędzić nie chodząc na grupowe zajęcia z jogi. Teraz rozmyślam nad tym, czy istnieją jakieś tańsze zamienniki deprywacji sensorycznej (czy, jak to mówi Inces, deprawacji).
A tak w ogóle to co sądzicie o tej całej floatacji? Na skróty do oświecenia, tak to reklamują, kuszą, mamią, natychmiast rzekomo osiągniesz stan umysłu, do którego mnisi buddyjscy dążą przez dziesięciolecia... ale jakieś ziarno prawdy pewnie w tym jest. Tylko koszty mega.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





