29-12-2018, 12:15
27 grudnia 2018
Godziny spania: 23.00 - 5.50
Przedawkowałam sen w święta, więc tej nocy spłycił się mocno. Pamiętam wyraźnie tylko jedną scenę: odpaliłam przeglądarkę internetową w telewizorze i usiłowałam z niej skorzystać.
28 grudnia 2018
Godziny spania: 23.15 - 6.20
Męczyły mnie sny samsaryczne.
29 grudnia 2018
Godziny spania: 22.45 - 9.30 (bez komentarza)
Jak zwykle nie chciałam iść spać. Zgaszenie światła kojarzyło mi się z wyłączeniem wzroku, a wyłączenie muzyki - z wyłączeniem zmysłu słuchu. Nie podobało mi się to. Pragnęłam zachować kontakt ze światem zewnętrznym jeszcze przez chwilę.
Przed snem zastosowałam medytację pięciu świateł. Włączyłam sobie ozdobę świąteczną i skupiałam się na zmieniających się kolorach.
Tej nocy (oraz ranka) miałam wiele barwnych, wyrazistych snów, ale dobrze pamiętam tylko jeden.
Znów śniłam o szkole. Pani od polskiego dała mi testy z jakiejś lektury. Miałam je wziąć do domu i potem rozdać wszystkim następnego dnia na początku lekcji. Rozważałam, czy nie przepisać pytań i zachować ich dla następnego rocznika, ale zrezygnowałam. Nazajutrz przyszło mi do głowy, że można było znaleźć wszystkie odpowiedzi w domu i dzięki temu wypaść na dobrą uczennicę, ale było już za późno. Wolałam jednak trzymać się swoich zasad.
Rozdałam testy. Wręczyłam tę samą grupę jakiejś dziewczynie i osobie siedzącej za nią. Zastanawiałam się, czy na pewno dobrze zrobiłam.
W innym śnie grałam w jakąś grę na kalkulatorze. Widziałam w nim wizerunki diamentów. Potem znów trafiłam do szkoły, gdzie dostałam jakąś kartkę dla rodziców, na której mieli wyrazić zgodę na różne rzeczy, m.in. na obserwację rozwoju ucznia.
Zastanawiałam się też, czy wychowawca z gimnazjum mógł znać moją bratnią duszę, z którą chodziłam do podstawówki. Zgodnie z senną logiką uznałam w końcu, że tak, choć nie było to możliwe.
Kiedy te szkolne sny się wreszcie skończą? Czy obrazują moje podświadome pragnienie pozostania wiecznym dzieckiem? Jednak męczy mnie mieszkanie z rodzicami, źle się czuję przebywając z nimi. Ich dom ciężko mi nazwać swoim, czuję, że do niego nie należę. Wydaje mi się, że oznacza to tęsknotę za poprzednimi wcieleniami. Na pewno kiedyś istniało jakieś miejsce, w którym czułam się dobrze.
---
Twoja świadomość ponownie znalazła się w stanie sprzed narodzin, sprzed powstania świata. Nie wiadomo, jak długo to trwało.
Nagle jednak uświadomiłeś sobie, że istniejesz, że postrzegasz coś, że masz jakąś formę. Zyskałeś kształt i wielkość. Odkryłeś własny oddech i bijące serce napełniające Cię życiem.
Następnie dotarło do Ciebie, że masz tułów, głowę, ręce, nogi, palce i inne przydatne części. Dowiedziałeś się, że posiadasz płeć i wiek.
Potem boleśnie uderzyła w Ciebie wiedza o tym, że masz jakąś osobistą historię. Trafiła Twoje serce niczym strzała, przygniotła je jak ciężki kamień. Znów powróciły bondage, samsara, karma i inne pierdoły, których wolałbyś tym razem uniknąć.
Jest to ten sam proces, który małym dzieciom zabiera kilka lat, po przebudzeniu zaś zajmuje od kilku sekund do kilkunastu minut.
Czujesz wściekłość, niechęć, rozczarowanie, przerażenie. Resztki sennego bezforemnego błogostanu ulatniają się natychmiast.
Godziny spania: 23.00 - 5.50
Przedawkowałam sen w święta, więc tej nocy spłycił się mocno. Pamiętam wyraźnie tylko jedną scenę: odpaliłam przeglądarkę internetową w telewizorze i usiłowałam z niej skorzystać.
28 grudnia 2018
Godziny spania: 23.15 - 6.20
Męczyły mnie sny samsaryczne.
29 grudnia 2018
Godziny spania: 22.45 - 9.30 (bez komentarza)
Jak zwykle nie chciałam iść spać. Zgaszenie światła kojarzyło mi się z wyłączeniem wzroku, a wyłączenie muzyki - z wyłączeniem zmysłu słuchu. Nie podobało mi się to. Pragnęłam zachować kontakt ze światem zewnętrznym jeszcze przez chwilę.
Przed snem zastosowałam medytację pięciu świateł. Włączyłam sobie ozdobę świąteczną i skupiałam się na zmieniających się kolorach.
Tej nocy (oraz ranka) miałam wiele barwnych, wyrazistych snów, ale dobrze pamiętam tylko jeden.
Znów śniłam o szkole. Pani od polskiego dała mi testy z jakiejś lektury. Miałam je wziąć do domu i potem rozdać wszystkim następnego dnia na początku lekcji. Rozważałam, czy nie przepisać pytań i zachować ich dla następnego rocznika, ale zrezygnowałam. Nazajutrz przyszło mi do głowy, że można było znaleźć wszystkie odpowiedzi w domu i dzięki temu wypaść na dobrą uczennicę, ale było już za późno. Wolałam jednak trzymać się swoich zasad.
Rozdałam testy. Wręczyłam tę samą grupę jakiejś dziewczynie i osobie siedzącej za nią. Zastanawiałam się, czy na pewno dobrze zrobiłam.
W innym śnie grałam w jakąś grę na kalkulatorze. Widziałam w nim wizerunki diamentów. Potem znów trafiłam do szkoły, gdzie dostałam jakąś kartkę dla rodziców, na której mieli wyrazić zgodę na różne rzeczy, m.in. na obserwację rozwoju ucznia.
Zastanawiałam się też, czy wychowawca z gimnazjum mógł znać moją bratnią duszę, z którą chodziłam do podstawówki. Zgodnie z senną logiką uznałam w końcu, że tak, choć nie było to możliwe.
Kiedy te szkolne sny się wreszcie skończą? Czy obrazują moje podświadome pragnienie pozostania wiecznym dzieckiem? Jednak męczy mnie mieszkanie z rodzicami, źle się czuję przebywając z nimi. Ich dom ciężko mi nazwać swoim, czuję, że do niego nie należę. Wydaje mi się, że oznacza to tęsknotę za poprzednimi wcieleniami. Na pewno kiedyś istniało jakieś miejsce, w którym czułam się dobrze.
---
Twoja świadomość ponownie znalazła się w stanie sprzed narodzin, sprzed powstania świata. Nie wiadomo, jak długo to trwało.
Nagle jednak uświadomiłeś sobie, że istniejesz, że postrzegasz coś, że masz jakąś formę. Zyskałeś kształt i wielkość. Odkryłeś własny oddech i bijące serce napełniające Cię życiem.
Następnie dotarło do Ciebie, że masz tułów, głowę, ręce, nogi, palce i inne przydatne części. Dowiedziałeś się, że posiadasz płeć i wiek.
Potem boleśnie uderzyła w Ciebie wiedza o tym, że masz jakąś osobistą historię. Trafiła Twoje serce niczym strzała, przygniotła je jak ciężki kamień. Znów powróciły bondage, samsara, karma i inne pierdoły, których wolałbyś tym razem uniknąć.
Jest to ten sam proces, który małym dzieciom zabiera kilka lat, po przebudzeniu zaś zajmuje od kilku sekund do kilkunastu minut.
Czujesz wściekłość, niechęć, rozczarowanie, przerażenie. Resztki sennego bezforemnego błogostanu ulatniają się natychmiast.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





