26-12-2018, 13:51
Są takie ośrodki, gromadzą w gettach osoby różnych wyznań, członkowie pracują na rzecz wspólnoty, jednoczy ich też działalność charytatywna i spotkania duchowe. Jedyny problem, że jest to organizowane gdzieś w okolicach Izraela 
A co do twoich wątpliwości życiowych, to i mi nie są obce
. Ideałem by był komunalny akademik, ale nachodzą zmartwienia, kiedy kolejni kompani odchodzą tworzyć swoją rodzinę
. Kiedy cały świat jest w hipnozie, to ta pozostała resztka nie ma za dużo opcji 
Szczęście to istotnie postawa, stosunek do siebie i świata. Kiedy ta postawa jest niepewna, tak jak teraz kiedy życie ponagla do podjęcia jakiejś decyzji, to czujemy się nieszczęśliwi. Trzeba co wybrać - próbować wyleczyć albo odciąć bolącą kończynę. Konsekwencje różne, ale w obu przypadkach ból egzystencjonalny powinien ustąpić

A co do twoich wątpliwości życiowych, to i mi nie są obce
. Ideałem by był komunalny akademik, ale nachodzą zmartwienia, kiedy kolejni kompani odchodzą tworzyć swoją rodzinę
. Kiedy cały świat jest w hipnozie, to ta pozostała resztka nie ma za dużo opcji 
Szczęście to istotnie postawa, stosunek do siebie i świata. Kiedy ta postawa jest niepewna, tak jak teraz kiedy życie ponagla do podjęcia jakiejś decyzji, to czujemy się nieszczęśliwi. Trzeba co wybrać - próbować wyleczyć albo odciąć bolącą kończynę. Konsekwencje różne, ale w obu przypadkach ból egzystencjonalny powinien ustąpić





