Senne podrurze
#13
Ocknąłem się przerażony we własnym łóżku, początkowo nie będąc w stanie zlokalizować źródła mojego strachu. Wkrótce jednak uderzyła mnie barwna fala wydarzeń z minionego snu. Szalony Gambrynista, pędzący wprost pod koła masywnego tira przecinającego skrzyżowanie. Minutę temu obraz ten stanowił pełnię mojej rzeczywistości, teraz powoli odchodził w zapomnienie, tonął w gęstych, ciemnych jak smoła odmętach niepamięci. 
Cyfrowy wyświetlacz zegarka stojącego na szafce nieopodal mnie, żarzył się mocnym, zielonym światłem. W powszechnej interpretacji cyfry znajdujące się na nim wskazywały godzinę trzecią z trzydziestoma trzema minutami. Dopiero teraz dotarła do mnie świadomość niesamowitej kompresji czasu, jaką zaserwował mi przed chwilą umysł.
 
Przez szparę uchylonych drzwi mojego pokoju wdzierała się smuga mętnego światła, wydostającego się z pomieszczenia naprzeciwko. Obserwowałem ją uważnie przez moment, nie zastanawiając się zbytnio nad jej przeznaczeniem i źródłem. Wkrótce potem gwałtownym ruchem opuściłem zmierzwione posłanie i niemal natychmiast znalazłem się na korytarzu, a następnie przekroczyłem próg pokoju siostry. Mocne światło lampki padało wprost na białą kartkę leżącą na dębowym blacie biurka. Patrycja delikatnymi ruchami, przy użyciu grafitowej końcówki ołówka kreśliła abstrakcyjne ramy dla pustki, zobrazowane poprzez dwa prostokątne nawiasy rozdzielone niczym. Im dłużej obserwowałem jej dzieło, tym bardziej odczuwałem towarzyszący mi od chwili przebudzenia smutek. Czułym ruchem pogładziłem dziewczynę po jej złocistych, aksamitnych włosach. 

- Widzisz bracie jakie to proste? 
Patrycja zdawała się być od początku świadoma mojej obecności, gdyż wypowiadając te słowa, nie odwróciła wzroku od kartki.
- Po co te granice? Nie moglibyśmy się obyć bez nich? - zapytałem z wyraźną refleksją w głosie
- Zdajesz sobie sprawę, że wówczas nie byłoby już odwrotu, prawda?
Przyjemny dla ucha głos siostry wypełniał spokój i monotonia, co skutecznie przyćmiewało rzeczywiste znaczenie jej słów. Zrezygnowałem z odpowiedzi i powoli oddaliłem się od dziewczyny. Trzęsącym ruchem usiadłem na łóżku i wpatrzyłem się w podłogę. 

Niebawem Patrycja odłożyła ołówek na blat i głęboko westchnęła, a następnie wstała od biurka i wolnymi krokami podeszła do łóżka. Usiadła obok mnie i płynnym ruchem położyła swoją zimną dłoń na moim policzku. Mimo to, nie odwracałem oczu od podłogi, nie miałem na to dostatecznej odwagi. 
- Nie bój się bracie, wejdź we mnie. - zwróciła się do mnie czułym głosem.
Nie byłem w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa, jednak zdecydowałem się posłusznie wypełnić wolę siostry. Niepewnie podniosłem swój wzrok i odwróciłem się w jej stronę. 

Hipnotyzująca pustka w oczach Patrycji zdawała się przenikać mnie na wskroś. Starałem się nie skupiać na niej zbytnio, jednak ona powoli wypełniała całe moje pole widzenia. Złożenie swobodnych skrawków myśli w logiczną całość powoli stawało się być niemożliwe. Czułem jak powoli znikam i zanurzam się w siostrzanym łonie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Senne podrurze - przez Traveler - 19-02-2017, 22:00
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 07-05-2017, 00:17
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 15-05-2017, 20:00
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 19-05-2017, 23:30
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 21-06-2017, 01:00
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 01-07-2017, 01:00
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 22-08-2017, 01:00
RE: Senne podrurze - przez Slavia - 22-08-2017, 04:44
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 14-01-2018, 00:00
RE: Senne podrurze - przez incestus - 14-01-2018, 09:05
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 04-02-2018, 02:00
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 09-02-2018, 01:00
RE: Senne podrurze - przez Traveler - 23-12-2018, 20:15

Skocz do:

UA-88656808-1