22-12-2018, 00:10
„Obóz zimowy judo” 21.12.2018
Pojechałem na obóz zimowy judo. Wszyscy byli w świetnych humorach. Miało być dużo treningów oraz jeżdżenie na nartach i snowboard’zie. Dojechaliśmy na miejsce tzn. do Bukowiny Tatrzańskiej. Rozpakowałem swoje rzeczy i poszedłem na obiad. Po obiedzie była przerwa, więc mieliśmy czas wolny. Rozrabiałem z chłopakami i zrobiłem coś głupiego. Na moje nieszczęście dowiedział się o tym trener. Nic o tym nie wiedziałem, a że po przerwie poobiedniej mieliśmy iść na narty to zacząłem się szykować. Ubrałem spodnie do nart, kurtkę, szalik i czapkę. Zszedłem na miejsce zbiórki i spotkałem trenera.
Trener: ty za karę jęździsz dzisiaj na śnieżnym rowerku.
Ja: ale dlaczego?
Trener: bo to kara.
Dostałem do ręki rowerek i poszedłem z nim na stok. Wsiadłem na niego i pojechałem. Skręcałem cały czas w lewo i ostatecznie skończyło się wpadnięciem na innego narciarza.
Sent from my iPhone using Tapatalk
Pojechałem na obóz zimowy judo. Wszyscy byli w świetnych humorach. Miało być dużo treningów oraz jeżdżenie na nartach i snowboard’zie. Dojechaliśmy na miejsce tzn. do Bukowiny Tatrzańskiej. Rozpakowałem swoje rzeczy i poszedłem na obiad. Po obiedzie była przerwa, więc mieliśmy czas wolny. Rozrabiałem z chłopakami i zrobiłem coś głupiego. Na moje nieszczęście dowiedział się o tym trener. Nic o tym nie wiedziałem, a że po przerwie poobiedniej mieliśmy iść na narty to zacząłem się szykować. Ubrałem spodnie do nart, kurtkę, szalik i czapkę. Zszedłem na miejsce zbiórki i spotkałem trenera.
Trener: ty za karę jęździsz dzisiaj na śnieżnym rowerku.
Ja: ale dlaczego?
Trener: bo to kara.
Dostałem do ręki rowerek i poszedłem z nim na stok. Wsiadłem na niego i pojechałem. Skręcałem cały czas w lewo i ostatecznie skończyło się wpadnięciem na innego narciarza.
Sent from my iPhone using Tapatalk





