06-09-2010, 02:16
Ja chciałem tylko pokazać, że w miłości nieważne są zainteresowania partnera i często będą one po prostu różne. Choć muszę przyznać, że czasem denerwuję mnie fakt, że jeśli rozmawiam z jakąś dziewczyną i dla niej pojęcia mi znane i uważane za banalne są zupełną czarną magią...Ale powiedzmy, że nie wkurzałoby np. gdyby nie potrafiła grać w bilard, śpiewać (zakładając, że ja byłbym piosenkarzem) itd.





