15-12-2018, 11:28
15 grudnia 2018
Godziny spania: 23.30 - 9.00
Znalazłam się w domu na wsi. Wyszłam na podwórko i ujrzałam tory kolejowe, wykolejony pociąg Kolei Mazowieckich i zejście do podziemia. Zachwycił mnie ten widok. Natrafiłam na senną projekcję mojego ojca. Powiedział coś, co sprawiło, że uznałam, że jest bardziej świadomy niż ja, że to sen. Wokół było też mnóstwo elementów, które skojarzyły mi się z jego pracą.
Potem chodziłam dość długo po podziemnych korytarzach. Zwiedzałam okoliczne sklepy. Patrzyłam na produkty spożywcze. Na jednym stoisku nabyłam sporą walizkę plastikową. Kosztowała 100 złotych, ale skontaktowałam się z mamą i zgodziła się na zakup.
Dostałam wiadomość, w której Kys zagroził, że roześle wszystkim moje kompromitujące zdjęcia, jeśli nie oddam mu swojego drugiego telefonu, tego nowego. Musiałam się go pozbyć. W starym telefonie natomiast rozładowała mi się bateria. Zostałam pozbawiona możliwości kontaktu ze światem, a to oznaczało, że mama zacznie przeszukiwać moje rzeczy w domu, taka była umowa, jeśli nie będę odbierać połączeń od niej. Nie wiem, jak opisać to, co się wydarzyło, ogarnęło mnie jakieś splątanie umysłowe. Mam jakąś lukę we wspomnieniach i nie jestem w stanie wyjaśnić, o co chodziło.
Musiałam jak najszybciej wrócić do domu. Udałam się na peron. Spotkałam tam kotka o niezwykle życzliwym usposobieniu, bardzo przytulaśnego. Spędziłam z nim bardzo miłe chwile.
Oczekując na przyjazd pociągu penetrowałam palcami miejsce na wysokości serca w moim ciele subtelnym. Było to niesamowicie przyjemne uczucie. Zastanawiałam się, jak można w ogóle coś pchać w dolne strefy ciała, brudne, nieczyste, niskowibracyjne. Szczególnie odrażające wydało mi się wkładanie czegoś w męskiego anusa, które mi przyszło wtedy na myśl. Ohyda.
W końcu dotarłam do celu. Mama czekała na mnie na stacji. Była zła, gdy zobaczyła moją walizkę, okazało się, że była wykonana nie z plastiku, lecz z jakiegoś skóropodobnego materiału. Nie wiedziałam, jak to się stało, że nagle się przemieniła.
Zgodnie z moimi przypuszczeniami mama dowiedziała się o wszystkim, co przed nią ukrywałam, ale nie chciała o tym ze mną rozmawiać, pozostała przedziwnie spokojna, chłodna i obojętna. Spodziewałam się większego szoku. Jej reakcja zaskoczyła mnie.
Przy wyjściu z dworca napotkałam kilka niewielkich budynków. Na jednym z nich znajdował się napis "Tylko 3 rupie!", ale urzędował w nim białas. W kolejnym lokalu dostrzegłam natomiast sympatyczną ciemnoskórą mordeczkę. Widziałam tam też hinduską czcionkę. Zaczęłam w tym momencie tracić świadomość śnienia, za bardzo się cieszyłam, uwierzyłam, że to miejsce fizycznie istnieje, tak samo jak widziany chwilę później staw, którego w realu nie ma. Po obudzeniu ogarnęło mnie natychmiast uczucie nostalgicznego rozczarowania.
Kiedy rankiem rozpamiętuję sny, często pojawiają się wspomnienia ze świata fizycznego, mieszają się z sennymi, często dłuższą chwilę zastanawiam się, co wydarzyło się NAPRAWDĘ. Miał ktoś coś takiego? Chodzi o to, że wspomnienia z materialnej rzeczywistości nabierają takiej jakby sennej jakości.
Godziny spania: 23.30 - 9.00
Znalazłam się w domu na wsi. Wyszłam na podwórko i ujrzałam tory kolejowe, wykolejony pociąg Kolei Mazowieckich i zejście do podziemia. Zachwycił mnie ten widok. Natrafiłam na senną projekcję mojego ojca. Powiedział coś, co sprawiło, że uznałam, że jest bardziej świadomy niż ja, że to sen. Wokół było też mnóstwo elementów, które skojarzyły mi się z jego pracą.
Potem chodziłam dość długo po podziemnych korytarzach. Zwiedzałam okoliczne sklepy. Patrzyłam na produkty spożywcze. Na jednym stoisku nabyłam sporą walizkę plastikową. Kosztowała 100 złotych, ale skontaktowałam się z mamą i zgodziła się na zakup.
Dostałam wiadomość, w której Kys zagroził, że roześle wszystkim moje kompromitujące zdjęcia, jeśli nie oddam mu swojego drugiego telefonu, tego nowego. Musiałam się go pozbyć. W starym telefonie natomiast rozładowała mi się bateria. Zostałam pozbawiona możliwości kontaktu ze światem, a to oznaczało, że mama zacznie przeszukiwać moje rzeczy w domu, taka była umowa, jeśli nie będę odbierać połączeń od niej. Nie wiem, jak opisać to, co się wydarzyło, ogarnęło mnie jakieś splątanie umysłowe. Mam jakąś lukę we wspomnieniach i nie jestem w stanie wyjaśnić, o co chodziło.
Musiałam jak najszybciej wrócić do domu. Udałam się na peron. Spotkałam tam kotka o niezwykle życzliwym usposobieniu, bardzo przytulaśnego. Spędziłam z nim bardzo miłe chwile.
Oczekując na przyjazd pociągu penetrowałam palcami miejsce na wysokości serca w moim ciele subtelnym. Było to niesamowicie przyjemne uczucie. Zastanawiałam się, jak można w ogóle coś pchać w dolne strefy ciała, brudne, nieczyste, niskowibracyjne. Szczególnie odrażające wydało mi się wkładanie czegoś w męskiego anusa, które mi przyszło wtedy na myśl. Ohyda.
W końcu dotarłam do celu. Mama czekała na mnie na stacji. Była zła, gdy zobaczyła moją walizkę, okazało się, że była wykonana nie z plastiku, lecz z jakiegoś skóropodobnego materiału. Nie wiedziałam, jak to się stało, że nagle się przemieniła.
Zgodnie z moimi przypuszczeniami mama dowiedziała się o wszystkim, co przed nią ukrywałam, ale nie chciała o tym ze mną rozmawiać, pozostała przedziwnie spokojna, chłodna i obojętna. Spodziewałam się większego szoku. Jej reakcja zaskoczyła mnie.
Przy wyjściu z dworca napotkałam kilka niewielkich budynków. Na jednym z nich znajdował się napis "Tylko 3 rupie!", ale urzędował w nim białas. W kolejnym lokalu dostrzegłam natomiast sympatyczną ciemnoskórą mordeczkę. Widziałam tam też hinduską czcionkę. Zaczęłam w tym momencie tracić świadomość śnienia, za bardzo się cieszyłam, uwierzyłam, że to miejsce fizycznie istnieje, tak samo jak widziany chwilę później staw, którego w realu nie ma. Po obudzeniu ogarnęło mnie natychmiast uczucie nostalgicznego rozczarowania.
Kiedy rankiem rozpamiętuję sny, często pojawiają się wspomnienia ze świata fizycznego, mieszają się z sennymi, często dłuższą chwilę zastanawiam się, co wydarzyło się NAPRAWDĘ. Miał ktoś coś takiego? Chodzi o to, że wspomnienia z materialnej rzeczywistości nabierają takiej jakby sennej jakości.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





