19-11-2018, 16:52
Traveler, czemu twoim zdaniem moje wywody mają mało wspólnego z fizyką? Powinienem dopisać- Hipoteza wieloświatów, nie teoria. Mój błąd.
Zasada nieoznaczoności Heisenberga wynika z tego, że chcąc zbadać daną cząstkę, własnymi działaniami zaburzamy jej stan. Jej pierwotny stan to fala prawdopodobieństwa przebywania w danym miejscu.
Nauka się zmienia. Naukowcy nie przyjmują teorii, tylko hipotezy, które potwierdzają doświadczalnie i matematycznie. Tylko po potwierdzeniu pewnego modelu wchodzi ona w życie. W nauce przetrwa tylko to co pasuje do układanki. Nie musi to być idealne odwzorowanie rzeczywistości, ważne, że działa i prowadzi do wielkich wynalazków. Jeśli chodzi o teorie wielkiego wybuchu to po prostu pasuje ona do modelu, do układanki. W LHC zderza się ze sobą cząstki elementarne, aby odwzorować pewien układ panujący we wczesnym okresie istnienia Wszechświata. To działa, bo wtedy cząstki były bardzo blisko siebie, zderzały się ze sobą, ich energia była wysoka. Wraz z ekspansją Wszechświata, cząstki się od siebie oddalają, maleje ich energia. Problem w tym, że wiemy co było do pewnego momentu, ale dalej na razie nie możemy sięgnąć, bo brakuje nam energii lub po prostu odpowiednich urządzeń. Tak jak mówiłem, może się okazać, że pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiemy, bo nasz umysł jest ograniczony, a rzeczywistość taka nie musi być.
Zasada nieoznaczoności Heisenberga wynika z tego, że chcąc zbadać daną cząstkę, własnymi działaniami zaburzamy jej stan. Jej pierwotny stan to fala prawdopodobieństwa przebywania w danym miejscu.
Nauka się zmienia. Naukowcy nie przyjmują teorii, tylko hipotezy, które potwierdzają doświadczalnie i matematycznie. Tylko po potwierdzeniu pewnego modelu wchodzi ona w życie. W nauce przetrwa tylko to co pasuje do układanki. Nie musi to być idealne odwzorowanie rzeczywistości, ważne, że działa i prowadzi do wielkich wynalazków. Jeśli chodzi o teorie wielkiego wybuchu to po prostu pasuje ona do modelu, do układanki. W LHC zderza się ze sobą cząstki elementarne, aby odwzorować pewien układ panujący we wczesnym okresie istnienia Wszechświata. To działa, bo wtedy cząstki były bardzo blisko siebie, zderzały się ze sobą, ich energia była wysoka. Wraz z ekspansją Wszechświata, cząstki się od siebie oddalają, maleje ich energia. Problem w tym, że wiemy co było do pewnego momentu, ale dalej na razie nie możemy sięgnąć, bo brakuje nam energii lub po prostu odpowiednich urządzeń. Tak jak mówiłem, może się okazać, że pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiemy, bo nasz umysł jest ograniczony, a rzeczywistość taka nie musi być.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





