19-11-2018, 10:36
Bardzo mi się podoba puenta tego wywodu. Bóg osobowy jako uproszczony model dla ludzi. Tak jak mrówki pewnie widzą człowieka jako wielką mrówkę.
Pozostała część przekonuje mnie za to, że fizyka w tłusty sposób zbliża się do religii, mimo swej chłodnej natury nie brakuje w niej oderwanych od realiów hipotez na miarę proroków w transie.
Pozostała część przekonuje mnie za to, że fizyka w tłusty sposób zbliża się do religii, mimo swej chłodnej natury nie brakuje w niej oderwanych od realiów hipotez na miarę proroków w transie.





