11-11-2018, 23:56
04.07.2017r. Tytuł: Policjant w USA - brak LD
Przyjęli mnie do policji w USA. Pracowałem w dzień i noc non stop. Jak byłem głodny jeździłem do barków przy drodze.
Raz jak pojechałem do takiego barku żeby zjeść coś to zauważyłem, że na kanapie w nim leżał puszysty niebieski koc i koc mojego psa. Gdy kupowałem jedzenie zapomniałem że przedtem kupowałem cukierki i nie miałem pieniędzy. Jednak znalazłem. Kupiłem danie: Ryż, mięso, warzywa. Jak zjadłem to zacząłem jechać i w trakcie jazdy, jadąc pod prąd(był wieczór)rzuciłem talerzem w inny samochód. Ogólnie autostrada była na takiej pustyni skalistej. Jak jeździłem do barków to miałem tam ogólnie kolegów i przemalowałem swój radiowóz na kolor biało-czerwony. Jak w dzień jeździłem ze 120km/h to na drodze pojawiały się cygany.
KONIEC
Przyjęli mnie do policji w USA. Pracowałem w dzień i noc non stop. Jak byłem głodny jeździłem do barków przy drodze.
Raz jak pojechałem do takiego barku żeby zjeść coś to zauważyłem, że na kanapie w nim leżał puszysty niebieski koc i koc mojego psa. Gdy kupowałem jedzenie zapomniałem że przedtem kupowałem cukierki i nie miałem pieniędzy. Jednak znalazłem. Kupiłem danie: Ryż, mięso, warzywa. Jak zjadłem to zacząłem jechać i w trakcie jazdy, jadąc pod prąd(był wieczór)rzuciłem talerzem w inny samochód. Ogólnie autostrada była na takiej pustyni skalistej. Jak jeździłem do barków to miałem tam ogólnie kolegów i przemalowałem swój radiowóz na kolor biało-czerwony. Jak w dzień jeździłem ze 120km/h to na drodze pojawiały się cygany.
KONIEC





