27-10-2018, 20:49
Mecz. Grałem połowę na środku pomocy. Zszedłem z boiska, gdy było 4:0.
Potem graliśmy kolejny mecz z dzieciakami. Przygladalem się wszystkiemu z bocznej linni. Komicznie wyglądało jak dzieciaki pomykały po lodzie na łyżwach a my za nimi na bosaka. Wbrew pozorom nie było łatwo. Dostalosmy lupnia...
Jechałem do miasta. Ciemno i jeszcze jakiś baran spowodował wypadek. Gość kompletnie nie potrafił jeździć i gdy chciał przestawić samochód z ulicy na pobocze, żeby nie tamować ruchu to prawie spieprzył się w głęboki dół. Beka. Wszedłem na pobliskie pole. Ziemia była jakaś dziwna. Jakby spalona na brąz i do tego jeszcze przeorana. Niczym z powierzchni Marsa.
Wjeżdżam na parking pod galerią i idę coś przekąsić. Po chwili orientuje się że zapomniałem zabrać Eweliny z meczu. Dzwonię ale nie ma zasięgu. Jakoś się udaje połączyć po kilku próbach. Przyjedzie z kolegą. Umawiam się gdzie mam czekać...
Potem graliśmy kolejny mecz z dzieciakami. Przygladalem się wszystkiemu z bocznej linni. Komicznie wyglądało jak dzieciaki pomykały po lodzie na łyżwach a my za nimi na bosaka. Wbrew pozorom nie było łatwo. Dostalosmy lupnia...
Jechałem do miasta. Ciemno i jeszcze jakiś baran spowodował wypadek. Gość kompletnie nie potrafił jeździć i gdy chciał przestawić samochód z ulicy na pobocze, żeby nie tamować ruchu to prawie spieprzył się w głęboki dół. Beka. Wszedłem na pobliskie pole. Ziemia była jakaś dziwna. Jakby spalona na brąz i do tego jeszcze przeorana. Niczym z powierzchni Marsa.
Wjeżdżam na parking pod galerią i idę coś przekąsić. Po chwili orientuje się że zapomniałem zabrać Eweliny z meczu. Dzwonię ale nie ma zasięgu. Jakoś się udaje połączyć po kilku próbach. Przyjedzie z kolegą. Umawiam się gdzie mam czekać...
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8
"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar
LD 8





