14-10-2018, 08:58
Jak tylko rozpocząłem metodę sugestii na bazie różańca z posta Onejromanty, natychmiast zaczęły się natłoki świadomych snów. Dezorganizowało to całkowicie mój wypoczynek, więc po 4 dniach przerwałem, choć LD dalej było mnóstwo. Jednak dopiero dzisiaj odkryłem nowy motyw, który muszę sobie ku pamięci zapisać :
Okrągłe wykaflowane oko wodne z wyraźnie odczuwalną gorącą wodą. Wokół bardzo rzadkie powietrze, ze strzępami chmur, rześkie i chłodne, okazjonalnie przecięte płatkiem śniegu. Cała lokacja na ogromnej wysokości, bo przez większość pola widzenia widać przebijające się przez kłębki chmur górskie szczyty. Co większe góry gładko ścięte ponad chmurami na podobieństwo skał stołowych, i te zawierały wydrążone w kamieniu podobne wielkie jacuzzi. Największe wrażenie zrobiło na mnie, że zza ostatniego masywu górskiego, mimo monstrualnej różnicy odległości, można było dostrzec wszechotaczający ocean, bez żadnego lądu pomiędzy. Brakowało tam tylko nektaru i ambrozji
Okrągłe wykaflowane oko wodne z wyraźnie odczuwalną gorącą wodą. Wokół bardzo rzadkie powietrze, ze strzępami chmur, rześkie i chłodne, okazjonalnie przecięte płatkiem śniegu. Cała lokacja na ogromnej wysokości, bo przez większość pola widzenia widać przebijające się przez kłębki chmur górskie szczyty. Co większe góry gładko ścięte ponad chmurami na podobieństwo skał stołowych, i te zawierały wydrążone w kamieniu podobne wielkie jacuzzi. Największe wrażenie zrobiło na mnie, że zza ostatniego masywu górskiego, mimo monstrualnej różnicy odległości, można było dostrzec wszechotaczający ocean, bez żadnego lądu pomiędzy. Brakowało tam tylko nektaru i ambrozji





