26-09-2018, 22:15
26 września 2018
Mały progres - skrawki snu
Znowu ta sama szatnia, która wzięta znikąd pojawia się już w mojej głowie nasty raz.Przeszliśmy do sali lekcyjnej, w której dziewczyna zapytała jednego z uczniów ile dał za buty (tutaj profesjonalna kamera zwana moimi oczami skierowała się ku widocznie drogim niebieskim butom), nie zdążył odpowiedzieć reszta odrazu krzyknęła że dał 3 razy (dorosłe żarty).
Drugi sen zaczął się na dachu szkoły w której przed chwilą miałem przyjemność gościć, jednak tym razem jako pracownik budowy. Strach przed spadnięciem z wysokości był na tyle duży że kurczowo trzymałem się ram okiennych, co jakiś czas spoglądając że mój telefon chyba pragnie skoczyć z mojej kieszeni na bungee bez liny. Chwilę jeszcze poudawaliśmy że pracujemy po czym nagle z budynku nad nami otworzyły się dwa ogromne okna, na szerokość budynku. Wyłonili się w nich aktorzy jakiegoś serialu bodajże m jak miłość
i już po chwili zostali otoczeni kamerami. Oni jednak nie zważali na paparazzi a jedynie chcieli porozmawiać z zwykłymi budowlańcami.... porozmawiać, będąc na szczycie budynku oddalonego 50 metrów od nas. Zaproponowali oni nam nagranie filmu, w tym właśnie momencie. Wszystkie kamery skierowały się na nas a my już za chwilę zaczęliśmy odgrywać walkę niczym z władcy pierścieni. Jedynie ja nie mając umiejętności rycerskich turlalem się po ziemi udając poległego.
Mały progres - skrawki snu
Znowu ta sama szatnia, która wzięta znikąd pojawia się już w mojej głowie nasty raz.Przeszliśmy do sali lekcyjnej, w której dziewczyna zapytała jednego z uczniów ile dał za buty (tutaj profesjonalna kamera zwana moimi oczami skierowała się ku widocznie drogim niebieskim butom), nie zdążył odpowiedzieć reszta odrazu krzyknęła że dał 3 razy (dorosłe żarty).
Drugi sen zaczął się na dachu szkoły w której przed chwilą miałem przyjemność gościć, jednak tym razem jako pracownik budowy. Strach przed spadnięciem z wysokości był na tyle duży że kurczowo trzymałem się ram okiennych, co jakiś czas spoglądając że mój telefon chyba pragnie skoczyć z mojej kieszeni na bungee bez liny. Chwilę jeszcze poudawaliśmy że pracujemy po czym nagle z budynku nad nami otworzyły się dwa ogromne okna, na szerokość budynku. Wyłonili się w nich aktorzy jakiegoś serialu bodajże m jak miłość
i już po chwili zostali otoczeni kamerami. Oni jednak nie zważali na paparazzi a jedynie chcieli porozmawiać z zwykłymi budowlańcami.... porozmawiać, będąc na szczycie budynku oddalonego 50 metrów od nas. Zaproponowali oni nam nagranie filmu, w tym właśnie momencie. Wszystkie kamery skierowały się na nas a my już za chwilę zaczęliśmy odgrywać walkę niczym z władcy pierścieni. Jedynie ja nie mając umiejętności rycerskich turlalem się po ziemi udając poległego.





