23-09-2018, 22:16
Te zasypianie w 120s, następuje gdy "myśli się o niczym". Więc nie zaśniesz w te 120s próbując pozostać świadomym. To nie jest takie łatwe jak się wydaje, chociaż widzę w tym potencjał. Weźmy "myślenie o niczym", czyli co mam się starać jak najbardziej wyłączyć świadomosć? czy może ucinać myśli jak tylko się pojawią? czy pozwalać im dryfować i nie przywiązywać do nich uwagi? Dla mnie to by miało sens gdyby najpierw człowiek się uczył szybkiego zasypiania. Potem przetestował to podczas WBTB. Potem nauczył się kotwiczyć świadomość. Znowu przetestował podczas WBTB. I dopiero, gdy nauczy się tych dwóch rzeczy, to je połączyć i tak naprawdę liczyć na szczęście.





