11-09-2018, 11:18
Nie wiem czemu nie poinformowało mnie o dwóch poprzednich postach w tym wątku..
Onejro, to o czym piszesz to odwieczny argument ludzi preferujących wiarę od wiedzy. " To, że się czegoś nie zaobserwowało nie oznacza, że to nie istnieje ".
Nikt nigdy naukowo nie stwierdził, że jakieś zjawisko jest niemożliwe. Na podstawie rozważań teoretycznych, na podstawie analizy potwierdzonych i znanych zjawisk, można za to wysunąć wniosek o stopniu prawdopodobieństwa istnienia danego zjawiska.
Celowo odniosłem się wcześniej do jednorożców. Dlaczego nikt nie uważa, że takie proste zjawisko ewolucyjne jak zwykły koń z rogiem ma nie istnieć ? Przecież róg mógł służyć mu do nabijania agresorów z rozpędu. To logiczne. Nie jest prawdopodobne nie tylko dlatego, że nie znaleziono szczątków takich zwierząt, ale przede wszystkim z powodu przesłanek dla których w ogóle ich poszukiwano. Pochodziły z książek fantasy i ich starożytnych odpowiedników.
Dokładnie taka sama zasada dotyczy wspólnych snów, proroczych, oraz opuszczania ciała we śnie. To są powszechne wytwory wyobraźni i przejawy myślenia magicznego, przekazywane z ust do ust od najdawniejszych lat razem z masą zabobonów. Jeżeli istnieje ktoś, kto naprawdę coś takiego potrafi, to niknie on w gęstwinie ludzi bardziej domagających się uwagi niż zainteresowanych przekazywaniem informacji. Takie zjawisko może ewentualnie istnieć, ale nie ma powodu, żeby naprawdę włożyć środki, żeby je zbadać. Nauka mimo to pozostaje na baczności i nic nie wyklucza. Podobnie jak z UFO.
Co innego taka np teleportacja. W świetle dotychczas znanych praw fizyki zjawisko może być osiągalne. O teleportacji pisali autorzy science fiction jako o swoim wyobrażeniu przyszłości. Co innego by było, gdyby wszystkim wmawiali, że sami potrafią się teleportować albo widzieli takie rzeczy.
Onejro, to o czym piszesz to odwieczny argument ludzi preferujących wiarę od wiedzy. " To, że się czegoś nie zaobserwowało nie oznacza, że to nie istnieje ".
Nikt nigdy naukowo nie stwierdził, że jakieś zjawisko jest niemożliwe. Na podstawie rozważań teoretycznych, na podstawie analizy potwierdzonych i znanych zjawisk, można za to wysunąć wniosek o stopniu prawdopodobieństwa istnienia danego zjawiska.
Celowo odniosłem się wcześniej do jednorożców. Dlaczego nikt nie uważa, że takie proste zjawisko ewolucyjne jak zwykły koń z rogiem ma nie istnieć ? Przecież róg mógł służyć mu do nabijania agresorów z rozpędu. To logiczne. Nie jest prawdopodobne nie tylko dlatego, że nie znaleziono szczątków takich zwierząt, ale przede wszystkim z powodu przesłanek dla których w ogóle ich poszukiwano. Pochodziły z książek fantasy i ich starożytnych odpowiedników.
Dokładnie taka sama zasada dotyczy wspólnych snów, proroczych, oraz opuszczania ciała we śnie. To są powszechne wytwory wyobraźni i przejawy myślenia magicznego, przekazywane z ust do ust od najdawniejszych lat razem z masą zabobonów. Jeżeli istnieje ktoś, kto naprawdę coś takiego potrafi, to niknie on w gęstwinie ludzi bardziej domagających się uwagi niż zainteresowanych przekazywaniem informacji. Takie zjawisko może ewentualnie istnieć, ale nie ma powodu, żeby naprawdę włożyć środki, żeby je zbadać. Nauka mimo to pozostaje na baczności i nic nie wyklucza. Podobnie jak z UFO.
Co innego taka np teleportacja. W świetle dotychczas znanych praw fizyki zjawisko może być osiągalne. O teleportacji pisali autorzy science fiction jako o swoim wyobrażeniu przyszłości. Co innego by było, gdyby wszystkim wmawiali, że sami potrafią się teleportować albo widzieli takie rzeczy.





