11-09-2018, 07:21
Ja będę raportował na bieżąco, a potem streszczenie w dzień sądu 
Dzień drugi :
Niestety jak tylko wykazuję jakąś motywację do śnienia, to pobudki od razu wchodzą w krew. Już zapomniałem, że to była jedna z przyczyn, dla której przestałem skupiać się na LD

Dzień drugi :
Autosugestia przed zaśnięciem, wielokrotne krótkie pobudki w ciągu nocy.
1.Około godziny piątej LD z niską świadomością, zachowaną orientacją, ale plan d użej mierze bierzący. Lokacje plażo podobne, zabawa wodą.
2.Po najdłuższej, 30 minutiowej pobudce, LD koło 6.00 do 6.50, z pełną świadomością, bardzo intensywny zmysłowo, jak za starych dobrych czasów. Przedzielone wielkim murem miasto, z którego jedna część zajmowała się handlem i z każej uliczki, zaułka i studzienki - walały się stoiska, bilboardy, stragany i tłum turystów. Różnorodność budziła we mnie błogą nostalgię. Po przekroczeniu bramy w murze ukazała się druga strona miasta – pompatyczna i lodowato poważna część edukacyjno-naukowa. Stworzona praktycznie z samych ogromnych rzeźb wielkich ludzi i symbolicznych granitowych bloków, połączona w swoim obrębie dziesiątkami różnych rodzajów schodów, bez kawałka płaskiego podłoża, cała w ponurym fiolecie. Zamiast graffiti na ścianach – symbole, przyciski i niedokończone równania, mające być zagadką warunkującą przejścia przez wszędobylne wrota.Niestety jak tylko wykazuję jakąś motywację do śnienia, to pobudki od razu wchodzą w krew. Już zapomniałem, że to była jedna z przyczyn, dla której przestałem skupiać się na LD





