09-09-2018, 09:01
(09-09-2018, 07:32 )Nalewa napisał(a): >on nie przeżył wspólnych snów, snów prekonicyjnych, timeshiftu, nie spotyka się w snach ze zmarłymi
lmao, kys
To że Ty niczego nie przeżyłeś nie znaczy że tego nie ma, zresztą marzyć nikomu nie można zabronić. Właśnie wielu takich marzycieli wiele osiągnęło, nie mówię tu tylko o oneironautyce, dzięki czemu mamy dzisiaj samoloty, internety i wiele więcej, pomimo tego, że opinia publiczna mówiła, że to niemożliwe. Dodatkowo, dzięki takim marzeniom sny nabierają więcej kolorytu i przeżywamyu w nich wspanialsze chwile, a nie tylko ruchamy się z gwiazdą porno, żeby zaspokoić swoje libido (jokes on you, i tak będziesz musiał potem zwalić).
Jeżeli nawet większość nie osiągnie wspólnych snów przez magiczne woodoo-boogoo, to już trwają pracę nad maszyną, co będzie przesyłać bodźce z jednego snu do drugiego. Posłużyć to będzie mogło w przyszłości do technologii full-dive w grach, ale to jeszcze daleka przyszłość.
Kys się bardzo starał tłumacząc ten tekst więc plusiki mu się należą tak czy siak.
Za to, że włożył w to kupe pracy to szacuneczek - tego nie neguje.

Sam chętnie skorzystał bym z takiej maszyny do dzielenia snów, może kiedyś coś z tego będzie jak zrozumiemy w pełni działanie mózgu i będziemy mogli w to ingerować.
Kwanty potrafią komunikować się ze sobą na odległość tysięcy kilometrów i robią to w mgnieniu oka, potrafią być wszędzie kiedy się ich nie obserwuje jak i pojawiać się w jednym miejscu kiedy są obserwowane. Wkraczamy w złoty czas takich eksperymentów, także nauka może w przyszłości umożliwić wszystko.
Teraz szansa na wspołny sen jest taka sama jak na zostanie magiem ognia po ukończeniu hogwartu :p
Wyraziłem tylko swoją opinię i stanowczy sprzeciw dla takiej herezii

Pozdro.





