08-09-2018, 21:03
Zdolność do empatii i lęk przed krwią to cechy wrodzone - tylko pewne genetyczne defekty są ich pozbnawione. Wszystkie pozostałe wykładniki tzw moralności to nabyte wartości kulturowe. Działa to też w drugą stronę - wrodzonych i nabytych nawyków można się oduczyć. Żeby tak się stało potrzebna jest jednak pewna silna motywacja. Najczęściej jest nią jakaś idea nadwartościowa, tak jak w twoich przykładach : przekonanie o wyższości eugenicznej, groteskowy kult wartości materialnych, święta wojna, wyższa konieczność, patriotyzm itd. Żołnierze tym bardziej desperacko starają się w którąś z nich uwierzyć, żeby zracjonalizować sobie zbrodnie, które przyszło im popełniać.
Inną rzeczą jest agresja. To emocja, którą każdy posiada i jest ona zdrowa, można ją konstruktywnie przekształcać. Niektóre jednostki mają większą potrzebę stymulacji, co w pewnych okolicznościach przekłada się na stosowanie jej w celu przemocy. Przyjemność, którą ona wtedy przynosi można porównywać z rodzajem ulgi.
Odpowiedz więc sobie na pytanie, czy masz zdolność do empatii, czy brzydzi cię zabijanie na jawie, czy istnieje jakaś rzecz lub wartość dla której z chęcią byś zabijał, czy potrzebujesz agresji w codziennym życiu ?
Poza ten sen nie był przecież symulacją mordu. Sen był o poddaniu się karze. Treść snu przedstawiła cię przed faktem dokonanym - już popełniłeś te zbrodnie, one były we wspomnieniach. Mimo, że te wspomnienia przeżywałeś w czasie teraźniejszym - to sen nie dawał ci wyboru. Inaczej przecież fabuła była by niespójna. Rzeczywisty wybór moralny miałeś tylko w momencie decydowania czy oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Tym bardziej, że opisujesz jak nie jesteś pewny, czy w ogóle byłeś poczytalny.
Inną rzeczą jest agresja. To emocja, którą każdy posiada i jest ona zdrowa, można ją konstruktywnie przekształcać. Niektóre jednostki mają większą potrzebę stymulacji, co w pewnych okolicznościach przekłada się na stosowanie jej w celu przemocy. Przyjemność, którą ona wtedy przynosi można porównywać z rodzajem ulgi.
Odpowiedz więc sobie na pytanie, czy masz zdolność do empatii, czy brzydzi cię zabijanie na jawie, czy istnieje jakaś rzecz lub wartość dla której z chęcią byś zabijał, czy potrzebujesz agresji w codziennym życiu ?
Poza ten sen nie był przecież symulacją mordu. Sen był o poddaniu się karze. Treść snu przedstawiła cię przed faktem dokonanym - już popełniłeś te zbrodnie, one były we wspomnieniach. Mimo, że te wspomnienia przeżywałeś w czasie teraźniejszym - to sen nie dawał ci wyboru. Inaczej przecież fabuła była by niespójna. Rzeczywisty wybór moralny miałeś tylko w momencie decydowania czy oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Tym bardziej, że opisujesz jak nie jesteś pewny, czy w ogóle byłeś poczytalny.





