07-09-2018, 21:28
No ciężko mi coś usprawiedliwiającego wymyślić
Mało cię to ruszyło jak na tak realistyczne sceny 
Sen zaczyna się od poczucia zagrożenia, a konkretnie lęku przed sprawiedliwością. Twoja senna postać dorabia sobie do tego na poczekaniu historię, z której można wywnioskować, że we śnie dominuje poczucie zasługiwania na karę, ocena siebie jako złego, winnego, choć bez poczucia winy.
I tylko te emocje są istotne, poszukaj ich w rzeczywistości - wiesz, że zrobiłeś coś, czego nie powinieneś, zasługujesz na karę, spodziewasz się jej, ale boisz się jej i niekoniecznie chcesz ją przyjąć. Być może nie chodzi o konkretny czyn, ale jakąś długotrwałą twoją cechę, którą uważasz za karygodną.
Zdradzasz się przy okazji, że niedawno czytałeś Zbrodnię i Karę. Mam nadzieję, że to nie jest zwykły sen wyindukowany emocjami po jej przeczytaniu
Mało cię to ruszyło jak na tak realistyczne sceny 
Sen zaczyna się od poczucia zagrożenia, a konkretnie lęku przed sprawiedliwością. Twoja senna postać dorabia sobie do tego na poczekaniu historię, z której można wywnioskować, że we śnie dominuje poczucie zasługiwania na karę, ocena siebie jako złego, winnego, choć bez poczucia winy.
I tylko te emocje są istotne, poszukaj ich w rzeczywistości - wiesz, że zrobiłeś coś, czego nie powinieneś, zasługujesz na karę, spodziewasz się jej, ale boisz się jej i niekoniecznie chcesz ją przyjąć. Być może nie chodzi o konkretny czyn, ale jakąś długotrwałą twoją cechę, którą uważasz za karygodną.
Zdradzasz się przy okazji, że niedawno czytałeś Zbrodnię i Karę. Mam nadzieję, że to nie jest zwykły sen wyindukowany emocjami po jej przeczytaniu





