06-09-2018, 06:45
No właśnie ja jak już się porządnie uświadomie, to nie potrafię potem tak jak ty ograniczać wiedzy o rzeczywistości i dać się pociągnąć fabule snu, czuję się jak zły aktor psujący scenę. Musiałabyś mierzyć w prowokowanie snów, które są jaśniejsze, ale nie ma w nich wyraźnego momentu uzyskania świadomości. Wydaje mi się, że tylko wtedy umysł łatwo podąża za senną sugestią, wierzy w przedstawienie, które gra.
Chyba bym poszedł przede wszystkim w autosugestie i derealizacje za dnia, WBTB ale już bez sugestii przed samym spaniem, i zrezygnował z TR.
Chyba bym poszedł przede wszystkim w autosugestie i derealizacje za dnia, WBTB ale już bez sugestii przed samym spaniem, i zrezygnował z TR.





