03-09-2018, 10:55
Zarówno silne emocje jak i zewnętrzne bodźce spłycają sen. Aczkolwiek jak deficyt snu jest optymalny, to faza REM jest na tyle głęboka, że to nie przeszkadza, a tylko wpływa na treść otoczenia w LD i stopień kontroli. Korki do uszu mają sens 
Z tego co zauważyłem, to podniecenie spłyca sen, co akurat często jest pozytywne, bo pojawiając się nad ranem może właśnie pomóc uświadomić się w trakcie snu. Z kolei za każdym razem, kiedy podążałem za libido w LD, to traciłem w jakimś stopniu jasność rozeznania
Im płytszy sen, tym łatwiejsze spontaniczne uświadomienie. To też oznacza, że bez ćwiczeń i technik najczęściej uświadamiamy się w snach, które już się rozpadają albo są na granicy wybudzenia.
Odradzam podczas LD takich czynności jak napinanie mięśni, branie głębokich wdechów oraz otwieranie oczu. Często dają sygnał ciału, że pora na prawdziwe wybudzenie. W przypadku ciemności w LD polecam wyobrazić sobie, że oczy są otwarte i próbować akomodować wzrok do ciemności, lub zdjąć z twarzy wyobrażoną zasłonę, która tą ciemność powoduje

Z tego co zauważyłem, to podniecenie spłyca sen, co akurat często jest pozytywne, bo pojawiając się nad ranem może właśnie pomóc uświadomić się w trakcie snu. Z kolei za każdym razem, kiedy podążałem za libido w LD, to traciłem w jakimś stopniu jasność rozeznania
Im płytszy sen, tym łatwiejsze spontaniczne uświadomienie. To też oznacza, że bez ćwiczeń i technik najczęściej uświadamiamy się w snach, które już się rozpadają albo są na granicy wybudzenia.
Odradzam podczas LD takich czynności jak napinanie mięśni, branie głębokich wdechów oraz otwieranie oczu. Często dają sygnał ciału, że pora na prawdziwe wybudzenie. W przypadku ciemności w LD polecam wyobrazić sobie, że oczy są otwarte i próbować akomodować wzrok do ciemności, lub zdjąć z twarzy wyobrażoną zasłonę, która tą ciemność powoduje





