03-09-2018, 09:27
nie zapomniałem powracam nie miałem czasu
Chodzę sobie po Warszawie o północy i zastanawiam się co zrobić, widzę centrum handlowe w budowie więc pomyślałem, że ciekawie będzie się do niego wkraść tak zrobiłem i zobaczyłem duży basen, popływałem, znudziło mi się. Jak wychodziłem z centrum zobaczył mnie ochroniarz, powiedział żebym nikomu nie mówił że tam byłem bo go zabiją. Poszedłem dalej w miasto, zainteresował mnie pewien dwupiętrowy klub na placu zbawiciela. Przy wejściu stało dwóch ochroniarzy płci żeńskiej, pytały się wszystkich przy wejściu czy napewno chcemy wchodzić w butach. Wszedłem do klubu rozejrzałem się było dużo kolorowych pomieszczeń, była też sekcja śniączki. Uznałem że poderwę jakąś dziewczyne, wszedłem na górę zauważyłem dziewczynę z krótkimi czarnymi włosami i piegami porozmawialiśmy powiedziałem, że mi się podoba spytałem się ją o dziwny kubek który trzymała w dłoni, pokazała mi go były na nim różne zadania matematyczne, i też różne zwierzęta, powiedziała, że jej duchowym zwierzęciem jest zwierze na kubku które ma w sobie duże kulki, zgadłem poprawnie, że to wielbłąd. Powiedziała też, że jej znak zodiaku to byk bo ma w sobie jedną kulkę. Pokazała mi pokój w którym były białe ściany i mnóstwo akcesoriów do ich malowania, uwagę naszą rozproszył mój kumpel Kacper, który mnie przywitał i powiedział do dziewczyny, że muszą za moment wracać do Wrocławia, okazało się, że to jego siostra która nie istnieje irl. Zaczerwieniłem się z tej sytuacji. Kacper narzekał też że bez sensu oni tu wogóle jechali skoro na tak krótko i że już lepiej byłoby do gdańska bo mniej rzeczy do roboty. Ona mnie pociągnęla za ręke powiedziała, że jeszcze mamy trochę czasu i żebyśmy pograli w grę na konsoli którą Kacper jej dał na urodziny. Włożyła płytę do stołu bilardowego przez co kule i kije zmieniły kształt i zaczęły być elastyczne. Ona zaczynała i przy rozbijaniu kul nie trafiła w ani jedną. Wtedy dj zedd powiedział, że koniec imprezy i się obudziłem.
Chodzę sobie po Warszawie o północy i zastanawiam się co zrobić, widzę centrum handlowe w budowie więc pomyślałem, że ciekawie będzie się do niego wkraść tak zrobiłem i zobaczyłem duży basen, popływałem, znudziło mi się. Jak wychodziłem z centrum zobaczył mnie ochroniarz, powiedział żebym nikomu nie mówił że tam byłem bo go zabiją. Poszedłem dalej w miasto, zainteresował mnie pewien dwupiętrowy klub na placu zbawiciela. Przy wejściu stało dwóch ochroniarzy płci żeńskiej, pytały się wszystkich przy wejściu czy napewno chcemy wchodzić w butach. Wszedłem do klubu rozejrzałem się było dużo kolorowych pomieszczeń, była też sekcja śniączki. Uznałem że poderwę jakąś dziewczyne, wszedłem na górę zauważyłem dziewczynę z krótkimi czarnymi włosami i piegami porozmawialiśmy powiedziałem, że mi się podoba spytałem się ją o dziwny kubek który trzymała w dłoni, pokazała mi go były na nim różne zadania matematyczne, i też różne zwierzęta, powiedziała, że jej duchowym zwierzęciem jest zwierze na kubku które ma w sobie duże kulki, zgadłem poprawnie, że to wielbłąd. Powiedziała też, że jej znak zodiaku to byk bo ma w sobie jedną kulkę. Pokazała mi pokój w którym były białe ściany i mnóstwo akcesoriów do ich malowania, uwagę naszą rozproszył mój kumpel Kacper, który mnie przywitał i powiedział do dziewczyny, że muszą za moment wracać do Wrocławia, okazało się, że to jego siostra która nie istnieje irl. Zaczerwieniłem się z tej sytuacji. Kacper narzekał też że bez sensu oni tu wogóle jechali skoro na tak krótko i że już lepiej byłoby do gdańska bo mniej rzeczy do roboty. Ona mnie pociągnęla za ręke powiedziała, że jeszcze mamy trochę czasu i żebyśmy pograli w grę na konsoli którą Kacper jej dał na urodziny. Włożyła płytę do stołu bilardowego przez co kule i kije zmieniły kształt i zaczęły być elastyczne. Ona zaczynała i przy rozbijaniu kul nie trafiła w ani jedną. Wtedy dj zedd powiedział, że koniec imprezy i się obudziłem.





