01-09-2018, 12:14
23 lutego 2018
Astral (~9.24 rano)
Jestem na zielonej szkole. Martwię się, bo nie wzięłam żadnych dżinsów (nie chodziłam w nich do 12. roku życia). Śpimy wszyscy razem na dużym łóżku. (…) Nagle trafiam do sali lekcyjnej. Siadam z dawną koleżanką z podstawówki. Myślę sobie: Czemu nie mogę siedzieć z kimś normalnym, tylko z osobą z cechami zespołu Aspergera? Dziewczyna odsuwa moje rzeczy, bo jej przeszkadzają, potrzebuje więcej miejsca.
(…) Czytam długi tekst. Zawarta jest w nim oferta pracy dla ładnych szczupłych dziewczyn. Podane są możliwe do wystąpienia w pracy sytuacje, np. jedna pani + pięciu panów w rozmiarze XXL (nie pytajcie, co to oznacza, to chora logika snu). Opisane są też typy dziewczyn szukających pracy. Pasuję do jednego z nich, opatrzonego komentarzem, iż wątpliwe jest, że taki typ faktycznie istnieje.
Szukam moich kosmetyków do makijażu, sprawdzam, czy mam wszystko, czego wymagają.
Dostałam zadanie, żeby odnaleźć jakąś informację w tekście, już nie pamiętam, o co dokładnie chodziło. Nie udało się. Nagle pojawia się mama. Przychodzi mi na myśl, że uczniowie mogą w końcu zobaczyć, jaka naprawdę jest. Dotychczas słyszeli tylko, że nie pozwala mi np. iść do parku bez kogoś dorosłego.
Kobieta zaczyna mi udzielać wskazówek. Rozwścieczyło mnie to. Nienawidzę tego, że nie daje mi szansy wykazać się samodzielnością. Mogłoby to źle się skończyć, gdybym na skutek swoich decyzji popełniła jakiś błąd, miałoby to negatywne konsekwencje, których nie byłaby w stanie zaakceptować. Mam jej naprawdę dość, puszczają nerwy, nagromadzona przez długi czas wyparta złość...
- NIE ŻYJ ZA MNIE! SPIERDALAJ!!! - wrzasnęłam.
Siła tych słów odrzuciła ją w tył. Z hukiem zajebała o ławkę swoim łysym łbem. Mnie też odrzuciło. Z zawrotną prędkością zaczęłam spadać. To trwało ułamki sekund. Nagle ocknęłam się w ciele fizycznym. Mam poczucie winy. Boże, co ja zrobiłam… Nie wolno tak rodzica traktować, przecież to dla mojego dobra… Nie poznaję siebie. Czemu tkwi we mnie aż tyle zła?
Astral (~9.24 rano)
Jestem na zielonej szkole. Martwię się, bo nie wzięłam żadnych dżinsów (nie chodziłam w nich do 12. roku życia). Śpimy wszyscy razem na dużym łóżku. (…) Nagle trafiam do sali lekcyjnej. Siadam z dawną koleżanką z podstawówki. Myślę sobie: Czemu nie mogę siedzieć z kimś normalnym, tylko z osobą z cechami zespołu Aspergera? Dziewczyna odsuwa moje rzeczy, bo jej przeszkadzają, potrzebuje więcej miejsca.
(…) Czytam długi tekst. Zawarta jest w nim oferta pracy dla ładnych szczupłych dziewczyn. Podane są możliwe do wystąpienia w pracy sytuacje, np. jedna pani + pięciu panów w rozmiarze XXL (nie pytajcie, co to oznacza, to chora logika snu). Opisane są też typy dziewczyn szukających pracy. Pasuję do jednego z nich, opatrzonego komentarzem, iż wątpliwe jest, że taki typ faktycznie istnieje.
Szukam moich kosmetyków do makijażu, sprawdzam, czy mam wszystko, czego wymagają.
Dostałam zadanie, żeby odnaleźć jakąś informację w tekście, już nie pamiętam, o co dokładnie chodziło. Nie udało się. Nagle pojawia się mama. Przychodzi mi na myśl, że uczniowie mogą w końcu zobaczyć, jaka naprawdę jest. Dotychczas słyszeli tylko, że nie pozwala mi np. iść do parku bez kogoś dorosłego.
Kobieta zaczyna mi udzielać wskazówek. Rozwścieczyło mnie to. Nienawidzę tego, że nie daje mi szansy wykazać się samodzielnością. Mogłoby to źle się skończyć, gdybym na skutek swoich decyzji popełniła jakiś błąd, miałoby to negatywne konsekwencje, których nie byłaby w stanie zaakceptować. Mam jej naprawdę dość, puszczają nerwy, nagromadzona przez długi czas wyparta złość...
- NIE ŻYJ ZA MNIE! SPIERDALAJ!!! - wrzasnęłam.
Siła tych słów odrzuciła ją w tył. Z hukiem zajebała o ławkę swoim łysym łbem. Mnie też odrzuciło. Z zawrotną prędkością zaczęłam spadać. To trwało ułamki sekund. Nagle ocknęłam się w ciele fizycznym. Mam poczucie winy. Boże, co ja zrobiłam… Nie wolno tak rodzica traktować, przecież to dla mojego dobra… Nie poznaję siebie. Czemu tkwi we mnie aż tyle zła?
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





