29-08-2018, 22:38
Każde badania naukowe mają taką tendencję, że jednym badaczom wychodzą całkowicie przeciwne wyniki co drugim, że aż czasem cały naukowy półświatek wydaje się być podejrzany. Na szczęście wynik pojedynczego czy nawet kilku badań naukowych nigdy nie stanowi odpowiedzi na dane zagadnienie kliniczne - kolejne podejrzenia i wzmianki na temat konkretnych obserwacji skutkują coraz większą liczbą badań, o coraz lepszej jakości, aż do badań wieloośrodkowych i kohortowych, i dopiero metaanaliza ich wszystkich pozwala wysnuć rzeczowy wniosek, że coś jest przynajmniej prawdopodobne 
Jakiś czas temu robiłem prezentację nietypowego leku na otępienie. Wpisując w bazę naukową nazwę leku oraz losowe choroby - okazywało się, że ten lek ma działanie w każdym istniejącym schorzeniu. Po prostu ludzie wysnuwali takie hipotezy i sobie badali. Dopiero po latach inni ludzie zakładali hipotezy weryfikujące i już pojawiało się 10 razy więcej badań z dowodami, że lek na otępienie leczy tylko otępienie... Chcę zwrócić uwagę, że to nie jest tak, że ci pierwsi kłamali albo fantazjowali. Po prostu nie można uznawać czegoś za prawdę na początku procedury eksperymentu.

Jakiś czas temu robiłem prezentację nietypowego leku na otępienie. Wpisując w bazę naukową nazwę leku oraz losowe choroby - okazywało się, że ten lek ma działanie w każdym istniejącym schorzeniu. Po prostu ludzie wysnuwali takie hipotezy i sobie badali. Dopiero po latach inni ludzie zakładali hipotezy weryfikujące i już pojawiało się 10 razy więcej badań z dowodami, że lek na otępienie leczy tylko otępienie... Chcę zwrócić uwagę, że to nie jest tak, że ci pierwsi kłamali albo fantazjowali. Po prostu nie można uznawać czegoś za prawdę na początku procedury eksperymentu.





