04-09-2010, 09:41
Dziś 3 LD, tylko trochę jakieś takie na odwal się, nie wiem czemu ale w sumie zajebiście się latało :lol:
Dość skomplikowany sen, opiszę od momentu kiedy się ogarnąłem. W sumie to podpowiedział mi to duch mojego dziadka.
Zacząłem latać po domu i przenikać przez ściany jak duch. Potem wyskoczyłem z okna jakiegoś domku na ooooooooogromnej skale, leciałem w dół, uczucie NIESAMOWITE
, pomyślałem, że wyląduje na nogach zjeżdzająć w dół gór i tak się stało !
Potem znalazłem się na jakiś magazynach, zabijałem jakiś typóków - bandziorów bo byłem ze SWATU czy czegoś takiego skakałem na ponad 3 metry ;o, strzelałem z broni jak w kurwa sprint cellu i namierzałem ich laserem 8-) Potem nie pamiętam co się działo i jakoś się obudziłem.
Dość skomplikowany sen, opiszę od momentu kiedy się ogarnąłem. W sumie to podpowiedział mi to duch mojego dziadka.
Zacząłem latać po domu i przenikać przez ściany jak duch. Potem wyskoczyłem z okna jakiegoś domku na ooooooooogromnej skale, leciałem w dół, uczucie NIESAMOWITE
, pomyślałem, że wyląduje na nogach zjeżdzająć w dół gór i tak się stało !Potem znalazłem się na jakiś magazynach, zabijałem jakiś typóków - bandziorów bo byłem ze SWATU czy czegoś takiego skakałem na ponad 3 metry ;o, strzelałem z broni jak w kurwa sprint cellu i namierzałem ich laserem 8-) Potem nie pamiętam co się działo i jakoś się obudziłem.
Nie lubię reklamować dragów, alkoholu, przemocy czy szaleństwa, ale oddawały mi one zawsze wielką przysługę.





