29-07-2018, 17:36
27 lipca 2018
Spotkałam we śnie dwójkę kotoludzi – chłopca i dziewczynkę poubieranych w dziwaczne stroje. Opiekunka nie zajmowała się nimi należycie. „Mama nas opuściła” – powiedział chłopiec smutnym głosem i stanął na czterech łapach, co oznaczało regres w rozwoju. Siostra próbowała go pocieszyć. Sen może nawiązywać do przejechanej kotki sąsiadów, o której dowiedziałam się na jawie dwa dni wcześniej.
Poza tym przyśniło mi się, że miałam białe wąsy. Podobały mi się, mój Mistrz miał podobne. Sen spowodowany prawdopodobnie usunięciem pojedynczego czarnego włosa znad górnej wargi wieczorem.
28 lipca 2018
Śniło mi się, że szukałam towarzystwa do pracy grupowej w szkole. Nikt mnie nie chciał. W końcu dostrzegłam wolne miejsce obok nieżyjącego kolegi z klasy. Postanowiłam usiąść tam, po czym się obudziłam. Była 3.00, co trochę mnie zmartwiło. Czytałam wcześniej, że to godzina diabła, Bóg wystawia wtedy duszę ludzką na próbę, o tej porze najłatwiej o pokuszenie.
Usnęłam ponownie. W czasie snu leżałam na jakimś chłopaku na leżaku w centrum miasta, pewnie przy jakiejś kawiarni czy coś (racjonalizuję teraz). Bardzo mi się to podobało. Uwielbiam być na górze, nie czuję się wtedy przygnieciona i mam kontrolę nad sytuacją.
Odeszłam na chwilę, a wtedy kolega gdzieś zniknął. Przyjechał mój autobus. Weszłam do niego. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam trzy osoby o hinduskim kolorze skóry – dziewczynę i dwóch chłopaków. Jeden z nich miał ogromne oczy, które silnie przyciągały moją uwagę.
Wysiadłam przy Urzędzie Pracy. Pracujące tam panie były zachwycone moimi zainteresowaniami niezwiązanymi z wykształceniem. W teczce z moimi dokumentami znalazłam rękodzieło artystyczne – prześliczne, bardzo skomplikowane wycinanki. Miałam kłopot z podaniem własnego nazwiska, na końcu dodałam jakiś niepotrzebny dźwięk.
Spotkałam we śnie dwójkę kotoludzi – chłopca i dziewczynkę poubieranych w dziwaczne stroje. Opiekunka nie zajmowała się nimi należycie. „Mama nas opuściła” – powiedział chłopiec smutnym głosem i stanął na czterech łapach, co oznaczało regres w rozwoju. Siostra próbowała go pocieszyć. Sen może nawiązywać do przejechanej kotki sąsiadów, o której dowiedziałam się na jawie dwa dni wcześniej.
Poza tym przyśniło mi się, że miałam białe wąsy. Podobały mi się, mój Mistrz miał podobne. Sen spowodowany prawdopodobnie usunięciem pojedynczego czarnego włosa znad górnej wargi wieczorem.
28 lipca 2018
Śniło mi się, że szukałam towarzystwa do pracy grupowej w szkole. Nikt mnie nie chciał. W końcu dostrzegłam wolne miejsce obok nieżyjącego kolegi z klasy. Postanowiłam usiąść tam, po czym się obudziłam. Była 3.00, co trochę mnie zmartwiło. Czytałam wcześniej, że to godzina diabła, Bóg wystawia wtedy duszę ludzką na próbę, o tej porze najłatwiej o pokuszenie.
Usnęłam ponownie. W czasie snu leżałam na jakimś chłopaku na leżaku w centrum miasta, pewnie przy jakiejś kawiarni czy coś (racjonalizuję teraz). Bardzo mi się to podobało. Uwielbiam być na górze, nie czuję się wtedy przygnieciona i mam kontrolę nad sytuacją.
Odeszłam na chwilę, a wtedy kolega gdzieś zniknął. Przyjechał mój autobus. Weszłam do niego. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam trzy osoby o hinduskim kolorze skóry – dziewczynę i dwóch chłopaków. Jeden z nich miał ogromne oczy, które silnie przyciągały moją uwagę.
Wysiadłam przy Urzędzie Pracy. Pracujące tam panie były zachwycone moimi zainteresowaniami niezwiązanymi z wykształceniem. W teczce z moimi dokumentami znalazłam rękodzieło artystyczne – prześliczne, bardzo skomplikowane wycinanki. Miałam kłopot z podaniem własnego nazwiska, na końcu dodałam jakiś niepotrzebny dźwięk.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





