26-07-2018, 14:50
26 lipca 2018
W czasie snu mama kazała mi udać się do dentysty. Rano była kobieta, ale zdecydowałam się pójść po południu, do mężczyzny. Pan włożył mi do ust jakiś przyrząd i zbadał czakrę gardła. Okazało się, że nic nie widać, jest zablokowana. Coś się zatkało.
W kolejnym śnie skarżyłam się na nieprzyjemne objawy cielesne. Mama stwierdziła, że to może być "post-Kundalini syndrome". Bardzo mnie to ubawiło.
W ostatnim śnie zgubiłam się podczas podróży autobusem. Przegapiłam swój przystanek. Poszłam do domu do jakiejś kobiety. Chciała poczęstować mnie winem. Nie zgodziłam się, wolałam sok pomarańczowy. Dostałam też kawałek czekolady z Lidla z ohydnym białym nadzieniem. Podobny znalazłam w koszu, gdy poszłam wyrzucić cząstki miąższu z soku, za którymi nie przepadam. Poczułam niesmak.
W czasie snu mama kazała mi udać się do dentysty. Rano była kobieta, ale zdecydowałam się pójść po południu, do mężczyzny. Pan włożył mi do ust jakiś przyrząd i zbadał czakrę gardła. Okazało się, że nic nie widać, jest zablokowana. Coś się zatkało.
W kolejnym śnie skarżyłam się na nieprzyjemne objawy cielesne. Mama stwierdziła, że to może być "post-Kundalini syndrome". Bardzo mnie to ubawiło.
W ostatnim śnie zgubiłam się podczas podróży autobusem. Przegapiłam swój przystanek. Poszłam do domu do jakiejś kobiety. Chciała poczęstować mnie winem. Nie zgodziłam się, wolałam sok pomarańczowy. Dostałam też kawałek czekolady z Lidla z ohydnym białym nadzieniem. Podobny znalazłam w koszu, gdy poszłam wyrzucić cząstki miąższu z soku, za którymi nie przepadam. Poczułam niesmak.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00





