24-07-2018, 19:40
Ło jezu, jak ktoś chce nazywać sen w którym ktoś wie, że śni ale nie zachowuje się tak jakby miał LD snem o LD, niech sobie to nazywa jak chce. Ludzie są z reguły leniami i skróty myślowe często wchodzą w grę. Oczywiście takie mnożenie pojęć ma swoje minusy - np nazwa tego zjawiska wskazuje, jakby to był sen w którym robilibyśmy to co w LD, ale nie był to pełnoprawny LD, ale ktoś ogarnięty w forumowej gwarze to zrozumie. O ile oczywiście tę gwarę ogarnia i chce ogarniać. Nikt nie zmusza do używania pojęcia, jak ktoś używa to uszanujmy, dopóki używa tego pojęcia dobrze.
Osobiście nie lubie kategoryzować snów, każdy z nich jest osobnym, niesamowitym przeżyciem, które czasami ciężko zaklisyfikować. Jednak to kiedy mam jasną świadomość we śnie jest dla mnie jasne i takich pytań jak "czy to był LD czy sen o LD" nie rozumiem, doświadczając obydwu tych stanów. Świadomy sen jest na tyle przeżyciem w samym sobie, że osoba która go miała będzie miała pewność, co przeżyła.
Osobiście nie lubie kategoryzować snów, każdy z nich jest osobnym, niesamowitym przeżyciem, które czasami ciężko zaklisyfikować. Jednak to kiedy mam jasną świadomość we śnie jest dla mnie jasne i takich pytań jak "czy to był LD czy sen o LD" nie rozumiem, doświadczając obydwu tych stanów. Świadomy sen jest na tyle przeżyciem w samym sobie, że osoba która go miała będzie miała pewność, co przeżyła.





