14-07-2018, 13:54
"A na pewno masz pewność, że to nie były sny o LD/Zwykłe koszmary? "
==============
To były super ld jakby nie ten prześladowca to tylko pozazdrościć :-) Poza tym później udało się ustalić kim był ten prześladowca.
(Skoro nie miała kontroli nad snem to ciężko to nazwać LD)
==============
Nie rozumiem co kontrola nad snem ma wspólnego z ld? Jeśli jesteś w płytkim śnie, na granicy przebudzenia to masz pełną kontrolę, ale czasami trudno dojść czy to sen czy hipnagog :-) Natomiast super wyraziste, świetliste, ld, w głębokim śnie to raj dla śniącego, ale z kontrolą bywa różnie właśnie dlatego, że sny są super stabilne i bardziej realistyczne niż na jawie - takie ldeki to perły i choć nie ma się nad nimi wielkiej kontroli to można z nich właśnie łatwo podróżować po snach innych jak i różnych płaszczyznach śnienia. Dlatego właśnie trudno wchodzić w czyjeś sny metodą Oliko bo najpierw trzeba się zakotwiczyć w stabilnym ld, a stabilne ld najłatwiej osiągnąć w pierwszej części nocy kiedy sen jest głęboki - nad ranem sen jest za płytki, zbyt podatny na wpływy i za mało stabilny na takie zabawy. To jest główny problem z MD czy wchodzeniem w cudze sny, ze trzeba to zrobić w pierwszej części nocy. Ciekawe jakie metody stosowali rosjanie, może łatwiejsze od metody Oliko?
==============
To były super ld jakby nie ten prześladowca to tylko pozazdrościć :-) Poza tym później udało się ustalić kim był ten prześladowca.
(Skoro nie miała kontroli nad snem to ciężko to nazwać LD)
==============
Nie rozumiem co kontrola nad snem ma wspólnego z ld? Jeśli jesteś w płytkim śnie, na granicy przebudzenia to masz pełną kontrolę, ale czasami trudno dojść czy to sen czy hipnagog :-) Natomiast super wyraziste, świetliste, ld, w głębokim śnie to raj dla śniącego, ale z kontrolą bywa różnie właśnie dlatego, że sny są super stabilne i bardziej realistyczne niż na jawie - takie ldeki to perły i choć nie ma się nad nimi wielkiej kontroli to można z nich właśnie łatwo podróżować po snach innych jak i różnych płaszczyznach śnienia. Dlatego właśnie trudno wchodzić w czyjeś sny metodą Oliko bo najpierw trzeba się zakotwiczyć w stabilnym ld, a stabilne ld najłatwiej osiągnąć w pierwszej części nocy kiedy sen jest głęboki - nad ranem sen jest za płytki, zbyt podatny na wpływy i za mało stabilny na takie zabawy. To jest główny problem z MD czy wchodzeniem w cudze sny, ze trzeba to zrobić w pierwszej części nocy. Ciekawe jakie metody stosowali rosjanie, może łatwiejsze od metody Oliko?





