14-07-2018, 12:44
(14-07-2018, 10:53 )Isabela napisał(a):Super14 lipca 2018
(...)Moja forma stała się bardzo słabo odczuwalna, jednak nadal miałam z nią kontakt, wiedziałam, że gdzieś mam ciało. Czułam się jak telewizor w stanie czuwania lub kanał, na którym nastąpiło zakończenie programu. Podobało mi się to cichutkie bycie, milczące trwanie. Stwierdziłam, że obiecywany joginom stan bezosobowej szczęśliwości jest już blisko.
Przez kilka chwil odczuwałam ogromną przyjemność nieporównywalną z niczym mi znanym ze świata fizycznego, jednak umysł był za bardzo poruszony z powodu długiej przerwy w praktyce. Natychmiast powróciłam do foremnej świadomości. "
Bezpośrednio przed obudzeniem się rano śniłam o ludziach ze wsi, którzy chwytają się różnych drobnych prac za parę złotych, byleby tylko przeżyć.
============
Smutne![]()
Powrót ze wspaniałym snem - dzięki. To nie sen, ale seria mistycznych doznań medytacyjnych, wspaniale. Ps. Też bardzo cenię Ramanę Maharishiego.





