Ciekawe zjawisko.
#1
Wiem, dawno nic nie pisałem (Nie odzywałem się około rok czasu, ciekawe czy mnie pamiętacie)






 

    Ale do rzeczy, (Przytoczę swój problem żeby było wszystko zrozumiałe w dalszej części tekstu). Otóż mój problem polega na tym że wyrzuca mnie ze LD, spokojnie nie o sam fakt samoczynnego wyjścia że świadomego snu chodzi, mianowicie długo "praktykuje" WILDa i bez problemu mogę doznać LD gdy tylko jestem lekko zmęczony. (Na tym etapie rozwoju "mojego WIDLa" można powiedzieć że jedyne co mam wspólnego z wspomnianą techniką to nazwa i w pewnym sensie po prostu to że gdy podczas zasypiania jest moment gdy "sen łączy się z rzeczywistością" staram się oczami gdy mam zamknięte powieki, zrobić "przewrót" wiem jak to brzmi, starałem się nawet opisać cały ten sposób bo jest banalnie prosty i najbardziej wydajny że wszystkich jakich znam ale myślę że działa to chyba tylko na mnie indywidualne, raczej na pewno ;) ). Więc wracając, starałem się jak najbardziej wydłużyć LD. Podczas snu siedziałem na czymś co "można" porównać do krzesła i jak tylko mogłem ograniczyłem emocje do "zera". Jako iż spałem około 9h, LD musiało być dość długie (ciężko mi określić czas bo wiadomo jak z tymi snami) więc cel osiągnięty (prawie).Jednak piszę to dlatego ponieważ mam ciekawe spostrzeżenia związane z całym procesem wewnątrz LD. Gdy patrzyłem na zegarek siedząc na krześle(żeby cały czas się "uświadamiać") Godzina się nie zmieniała, a czas leciał jak ten zwykły, postanowiłem więc spróbować lewitować żeby przekonać się czy nadal jestem we śnie (Znaczy chodzi o to że ja wiedziałem że jestem we śnie i miałem nad nim kontrolę ale za nic nie mogłem zamienić godziny na zegarku ale na drugim który sobie "wyśniłem" bez problemu po prostu miałem nad nim 100% kontrolę, tak jakby ten drugi zegarek nie był częścią mojego snu)Po wybudzeniu zastanawiałem się czy może to nie był sen o LD a nie LD ale szybko wykluczyłem tą opcje. Dobra ale wracając dalej przy dość udanej próbie lewitowania stało się to co zawsze czyli niestety po ponad 5 latach nadal nie mogę za dużo zrobić. Teoretycznie miałem naprawdę długi świadomy sen ale taki "pusty" opierający się na ograniczaniu emocji do minimum i niczym więcej .

Nadal się zastanawiam czy komuś przytrafiło się coś podobnego macie jakieś doświadczenia z podobnymi sytuacjami jak ta z zegarkiem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Ciekawe zjawisko. - przez Freskum - 12-07-2018, 21:20
RE: Ciekawe zjawisko. - przez incestus - 13-07-2018, 09:43
RE: Ciekawe zjawisko. - przez Freskum - 13-07-2018, 12:19

Skocz do:

UA-88656808-1