07-07-2018, 15:38
Twierdzę, że najlepszą motywacją są już te istniejące wątki, szczególnie opisy snów z notatników innych użytkowników. Oglądanie surrealistycznych obrazów jest chwilowym kopem do działania, jeśli ktoś się zainspiruje, ale prawdziwe zaangażowanie w praktykę pochodzi moim zdaniem z obcowania ze snami takimi, jakimi są. Stąd myślę, że lepiej zajrzeć do dzienników najwytrwalszych oneironautów i zainspirować się ich wizjami albo nawet wrócić do własnego dziennika. Często czytając opisy dawnych snów, możemy odkryć je niejako na nowo, bo zatarła nam się pamięć doznań zmysłowych.





