04-07-2018, 13:37
Nie, w tym śnie to była grupa nastolatków. Za każdym razem jak ktoś, jakaś chyba polityczna osoba zaczynała mówić, to oni przybiegali i ciągłe to "dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy....", i nie zdołał, ani razu nic powiedzieć. Za co dziękowali, nie było jasne.





